Relacja z wyjazdu do Krakowa
Na wyjazd do Krakowa ruszyło około 340 ełkaesiaków, w tym 3 Tyskich i jeden fan Olympique Lyon.
5.04.2024 r. Cracovia Kraków-ŁKS ŁÓDŹ
Niecały tydzień po Białymstoku czekał nas drugi z rzędu wyjazd. W piątkowe popołudnie czekał nas mecz na stadionie lepszej strony Krakowa, czyli Cracovii. Ruszyliśmy tradycyjnie ze wspólnej zbiórki. Jeden postój a po nim w dalszą drogę gdzie napotkaliśmy na problemy w postaci korków przez co pod stadion Cracovii przyjechaliśmy z opóźnieniem. Wejście co prawda było sprawne ale niemal całą grupą wyjazdową byliśmy dopiero w 30 minucie meczu a ostatni spóźnialscy pojawili się na początku drugiej połowy. Powiesiliśmy flagę „Reprezentacja Łodzi” i rozpoczęliśmy doping od tradycyjnego „Jesteśmy zawsze tam…”. Były też flagi PDW dla Łukasza, „Paszola”, „Kuli”, „Żyrafy”, „Sękosia” i „Chińczyka” oraz nieduża flaga „Lyon 1950”. Ogólnie na sektorze pojawiliśmy się w 320 osób, w tym 3 Tyskich oraz jeden fan Olympique Lyon. Dodatkowo ze 20 osób obok naszego sektora. Doping prowadziliśmy z przerwami, głośno było po obu bramkach dla nas, a najlepiej nam wyszło „ŁKS gol” pod koniec meczu kiedy to nasi piłkarze ruszyli do ataku i liczyliśmy że uda się zdobyć zwycięską bramkę. Poza tym pozdrowiliśmy też nasze zgody oraz nie zabrakło pozdrowień a fanami „Pasów” a także wspólnych antypozdrowień dla naszych wrogów.
Piłkarzom niestety nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki i mecz zakończył się remisem. Po meczu podeszli pod nasz sektor, a my podziękowaliśmy im za walkę. Widać, że starali się. 15 minut potem otworzyli bramy i wyszliśmy z sektora. Udaliśmy się do swoich środków transportów i czas w drogę powrotną. Ta przebiegła szybciej niż droga do Krakowa, bo nie było już korków. Jeden postój i przed 1-wszą zakończyliśmy ten wyjazd.
