Piłka Nożna

Marcin Matysiak: Zwycięstwa budują zespół od środka

Ostatnią serię dwóch zwycięstw w PKO BP Ekstraklasie łodzianie zdobyli trzynaście lat temu! Dziś nowa historia pisze się na naszych oczach, a niewątpliwie jednym z jej bohaterów jest obecny trener łodzian – Marcin Matysiak. Szkoleniowiec Łódzkiego Klubu Sportowego odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji pomeczowej. 

Poniedziałkowe spotkanie z Wartą Poznań nie było w najlepszym wykonaniu łódzkiego zespołu. Jednak po czasie nikt nie będzie pamiętał w jakim stylu ten mecz został wygrany. Najważniejsze, że trzy punkty pojadą do Łodzi.

– Mecz bardzo ciężki, szczególnie pierwsza połowa. Uważam, że jako zespół nie weszliśmy zbyt dobrze w ten mecz, przez co drużyna gospodarzy kreowała sobie dosyć dużo sytuacji. Chcieliśmy na przeciwnika wyjść dosyć wysoko, zdecydowanie, to jednak nam się nie udawało. Drużyna Warty bardzo dobrze rotowała, widać było też, że dobrze czuli się z piłką przy nodze. Nam tej pewności w grze troszkę brakowało, ale ten trudny moment jako zespół przetrwaliśmy, co jest bardzo ważne. Po mimo trudnego momentu, potrafiliśmy na przerwę schodzić z bezbramkowym remisem. To również było dla nas ważne, żeby jako pierwszy zespół nie stracić bramki. Oczywiście jeszcze w pierwszej połowie kilka razy odgroziliśmy, jeszcze dwa, trzy razy próbowaliśmy oddawać strzały z dystansu. W samej przerwie kilka merytorycznych uwag do zawodników, trochę zmieniliśmy nasze ustawienie jeśli chodzi o działania defensywne. Druga połowa lepsza w naszym wykonaniu, oczywiście też trzeba oddać, że w końcówce Warta miała swoje momenty, gdzie mogła zdobyć bramkę. My mieliśmy taki moment po stałym fragmencie gry, to bardzo cieczy, bo tak na prawdę od dosyć dawna nie czuliśmy smaku zwycięstwa na wyjeździe. Wiem jak zawodnicy bardzo się cieszą z tego zwycięstwa i myślę, że to da nam kolejną wiarę, że to co robimy idzie w dobrym kierunku. Chciałbym też z tego miejsca pochwalić cały zespół, bo tak jak już mówiłem, w piłce nożnej są momenty. My mieliśmy momenty, gdzie musieliśmy się wybronić i to zrobiliśmy całym zespołem, ale mieliśmy też ten moment, żeby zdobyć bramkę i ją zdobyliśmy. To na pewno bardzo cieszy. 

Jednym z bohaterów dzisiejszego meczu został Piotr Janczukowicz. Zawodnik Łódzkiego Klubu Sportowego trafił do bramki w 75. minucie spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rizy Durmisiego, a boisko opuścił minutę później. 

– Zmiana już była przygotowana. Chcieliśmy Piotra Janczukowicza zmienić, ale zdecydowaliśmy, że zrobimy to po stałym fragmencie gry. Zapadła taka decyzja i wcześniej nie chcieliśmy go zmienić. Zależało nam w tym przypadku bardziej na aspekcie taktycznym niż na samym zawodniku. Chcieliśmy przy prowadzeniu pomóc drużynie i dlatego do tej zmiany doszło. 

Fot. Łukasz Grochala/Cyfrasport 

Kibice ŁKS-u długo czekali na ten moment. Dwa zwycięstwa z rzędu w rozgrywkach Ekstraklasy ostatnio udało się zdobyć Łódzkiemu Klubowi Sportowemu trzynaście lat temu, 

– Myślę, że po tym pierwszym zwycięstwie z Puszczą Niepołomice można powiedzieć, że wpadło do szatni troszkę tlenu. Tydzień temu uszczelniliśmy okno, dzisiaj myślę, że to okno jest już uchylone. Jest to coś ważnego, bo kiedy się pracuje i nie ma tych wyników, to wiadomo, że ciężko o dobrą atmosferę i etos pracy. Zwycięstwa budują zespół od środka i dodają takiej pozytywnej energii, jeszcze więcej wiary i my się z tego bardzo cieszymy. Wiadomo, że jeśli nie ma tego korzystnego wyniku, to ciężko później przełożyć to na kolejną pracę. Każdy sportowiec gra i rywalizuje po to, żeby zwyciężać. W sporcie najważniejsze są zwycięstwa. 

Antoni Młynarczyk swój debiut w elicie zaliczył jeszcze w trakcie kadencji poprzedniego szkoleniowca. Jednak to pod skrzydełkiem trenera Marcina Matysiaka młodzieżowiec strzelił swojego pierwszego gola, dwa tygodnie później asystę, a dziś kolejny dobry występ.

– Z Antkiem współpracuję od jego dziewiątego roku życia. W wieku dziewięciu lat przyszedł do szkółki, którą prowadziłem i w tym jego całym procesie rozwoju cały czas uczestniczę. Jest to bardzo perspektywiczny zawodnik, ma w sobie taką nieprzewidywalność i taki ciąg na bramkę. Jest dynamiczny i bardzo szybki z piłką. Poprawia już takie elementy jak ostatnie podanie czy wykończenie akcji, bo wiedzieliśmy, że musimy z nim nad tym pracować. Myślę, że jest chłopakiem bardzo ułożonym, który wie czego chce i ciężko pracuje w każdym treningu. Zdajemy sobie sprawę, że każdy by sobie życzył, żeby grał od początku, ale my się skupiamy przede wszystkim na jego rozwoju i chcielibyśmy, żeby ten rozwój był długofalowy. Kiedy zdecydujemy, że już będzie gotowy, żeby wyjść w pierwszym składzie i zagrać od początku, na pewno taka decyzja zapadnie i nie będziemy się jej bać. 


Fatal error: Uncaught Error: Call to undefined function Smush\Core\Parser\str_starts_with() in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php:119 Stack trace: #0 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(98): Smush\Core\Parser\Image_URL->is_scheme_missing_from_original() #1 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php(91): Smush\Core\Parser\Image_URL->prepare_absolute_url() #2 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(337): Smush\Core\Parser\Image_URL->get_absolute_url() #3 /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/lazy-load/class-lazy-load-transform.php(296): Smush\Core\Lazy_Load\Lazy_Load_Transform->maybe_lazy_load_image_element() #4 in /home/platne/serwer15199/public_html/lksfans_nowa/lksfans_nowa/wp-content/plugins/wp-smushit/core/parser/class-image-url.php on line 119