Marcin Matysiak: Stąpamy twardo po ziemi
Druga drużyna Łódzkiego Klubu Sportowego w najbliższą niedzielę pojedzie do Krakowa, zmierzyć się z tamtejszym Hutnikiem. Kilka słów podczas konferencji od trenera łódzkiego zespołu, Marcina Matysiaka.
O atmosferze po serii zwycięstw:
– Wiadomo seria czterech zwycięstw z rzędu powoduje, że ta atmosfera jest zdecydowanie lepsza. Ten entuzjazm u zawodników widać, ale pracując w sporcie, szczególnie w piłce nożnej, nie zapominamy o pokorze. My tą pokorę mamy cały czas w sobie, wiemy na jakim jesteśmy etapie. Wiemy jak dużo jeszcze przed nami i też sami zawodnicy wiedzą jak dużo przed nimi pracy, żeby osiągać te najlepsze wyniki i osiągać swoje indywidualne, czy zespołowe cele. Stąpamy twardo po ziemi, nie trzymamy głowy w chmurach. Cały czas ciężko pracujemy, każdego dnia.
O ŁKS-ie jako faworycie:
– Cały czas powtarzamy zawodnikom, żeby nie stawiali siebie w roli faworytów. Przede wszystkim pokora i ciężka praca. To jest najważniejsze w sporcie i przede wszystkim też w grach zespołowych. Myślę, że takie podejście zdecydowanie ułatwia nam wiele rzeczy, szczególnie tym młodym zawodnikom. Dążymy do tego i cały czas powtarzamy, żeby po prostu to co osiągnęli, jest oparte na ciężkiej pracy, którą wykonują i żeby czasem nie uwierzyli, że to już jest koniec, bo to tak jak mówiłem jest dopiero początek ich drogi.
O tym co można jeszcze doszlifować:
– Myślę, że w każdym aspekcie możemy grać zdecydowanie lepiej. Czy to w działaniach obronnych, czy ofensywnych. Wiadomo te działania znacznie się różnią, bo jeśli chodzi o te działania ofensywne wiele zależy też po pierwsze od umiejętności indywidualnych zawodników, dużo też zależy od takich interakcji boiskowych między zawodnikami. Jeśli miałbym się pokusić o poprawę, to na pewno chciałbym, żeby drużyna kreowała jeszcze więcej sytuacji. Czyli jeszcze więcej stwarzała sobie tych sytuacji w strefie wysokiej. Jeśli chodzi o działania obronne, wiadomo mówi się, że te działania obronne są działaniami, które można łatwiej i szybciej nauczyć zawodników. Zgodzę się z tym, są na pewno zdecydowanie prostsze. Dużo zależy też od cech wolicjonalnych, ale tutaj jeśli chodzi o drużynę to może nie tyle poprawek, co cały czas udoskonalać grę obronną. Przede wszystkim w strefie niskiej i obronę pola karnego, mocno jesteśmy na to uczuleni, mocno zwracamy uwagę, żeby po prostu cały czas zasady, które mamy w tych działaniach defensywnych były przestrzegane przez zawodników. Żeby nie było takiego momentu rozprężenia i rozluźnienia, że już wszystko jest dobrze.
O bramkarzu rezerw:
– Nie ma tu takiej przysłowiowej jedynki, przede wszystkim chodzi o to, bo cała trójka jest w szerokiej kadrze pierwszego zespołu. Przede wszystkim chodzi o to, żeby ci zawodnicy grali, łapali te minuty i się rozwijali. Fajne jest to, że każdy z tych zawodników wskakuje do bramki i nie widać tej różnicy. To znaczy, że po prostu dobrze współpracują z tą formacją obronną, dobre są interakcje między zawodnikami a bramkarzem. No i też myślę, że ułatwiają to zasady jakie mamy w naszej drużynie. Jeśli chodzi o te działania, czy otwarcia budowania gry, czy defensywne. W momencie kiedy przychodzi zawodnik, łatwiej mu się zaadaptować do pewnych warunków.
O niedzielnym rywalu:
– Myślę, że zespół inny. Ani łatwy, ani trudny. Myślę, że drużyna, która na własnym stadionie jeszcze nie przegrała, jak analizowaliśmy jedno zwycięstwo, dwa remisy. Doświadczeni zawodnicy, choćby Budziński czy Rakels. Zawodnicy, którzy mają swoją przeszłość w ekstraklasie. Spodziewamy się trudnego meczu, pewnie będą takie fazy jak w każdym ze spotkań, że drużyna mocniej zaatakuje, będzie chciała w strefie naszej niskiej, czyli ich wysokiej, odebrać tą piłkę. Klucz po prostu jak my na to zareagujemy. Pewnie będą też momenty, gdzie będziemy musieli troszkę pocierpieć. To co wspomniałem, ta gra obronna będzie miała duże znaczenie. Szczególnie niska, średnia i obrona pola karnego. Jeżeli tutaj wywiążemy się w stu procentach z naszych założeń to myślę, że z przodu wykreujemy kilka sytuacji, pokusimy się o to żeby zdobyć bramkę. No i oczywiście zagrać o pełną pulę, czyli o trzy punkty.
O pomocy zawodników z pierwszej drużyny:
– Ustalenia już są. Po prostu zawodnicy, którzy nie będą w szerokiej kadrze na mecz pierwszego zespołu, już dzisiaj byli u nas w treningu. I na 99% procent żaden zawodnik po meczu, nie będzie do nas schodził na niedzielny mecz. Oczywiście zostawiamy sobie pewną furtkę, bo różne sytuacje mogą się wydarzyć. My musimy być na to przygotowani.
Fot. ŁKS Łódź
