Jakub Dziółka: Byliśmy dzisiaj dobrzy przez pierwsze piętnaście minut
Mimo obiecującego początku Łódzki Klub Sportowy przegrał z Wisłą Kraków 2:1 w ramach 18. kolejki Betclic 1. Ligi. O meczu opowiedział trener łodzian – Jakub Dziółka.
O meczu:
– Byliśmy dzisiaj dobrzy przez pierwsze 15. minut, do strzelenia bramki dla nas. Wiedzieliśmy jak ten mecz będzie wyglądał, że będzie bardzo dużo pojedynków, że Wisła ma dużą jakość indywidualną zawodników i nie byliśmy w stanie kontrolować meczu przez posiadanie piłki na połowie Wisły. Tego dzisiaj zabrakło w mojej drużynie, przez to Wisła zdobywała przewagę i wygrała mecz w ostatniej akcji. Dzisiaj Wisła była jakościowa w swoich działaniach i my dzisiaj nie byliśmy tacy, jak chcemy być. To też jest dla nas dzisiaj przykład, jak trzeba być intensywnym, jak trzeba być skutecznym, jak trzeba być jakościowym w działaniach z piłką i bez.
O tylko jednej zmianie i intensywnym początku spotkania:
– Zrobiłem dzisiaj tylko jedną zmianę, bo zrobiliśmy dwie zmiany w Pruszkowie i nie były one dobre. My chcieliśmy cały mecz grać intensywnie i wysoką obroną. Działania indywidualne Dudy na przykład w drugiej połowie, jego dobre manewry i wychodzenie spod naszego pressingu spowodowały, że musieliśmy obniżać się cały czas do obrony niskiej, a nie byliśmy w stanie po odbiorach wejść w posiadanie piłki.
O odbiorach piłki:
– Dla mnie, to jest po prostu jakość i my w tych działaniach musimy się zachowywać po prostu zdecydowanie jakościowo lepiej. My dużo czasu na to poświęcamy, bo ja wiele razy mówiłem, że chcemy korzystać z tych odbiorów wysoko. Teraz mieliśmy nisko te odbiory i kilka razy na pewno byliśmy groźni, ale tylko do szesnastego metra, w tej fazie przejściowej i nie skończyło się to bramką, a mieliśmy takie okazje w pierwszej połowie i gdyby był wynik 2:0, to pewnie też inaczej by się grało. Nasz poziom gry na połowie przeciwnika z piłką, pod presją przeciwnika, musimy być zdecydowanie wyższy.
