Wolski: Zawsze staram się grać na sto dziesięć procent

Maciej Wolski to młody zawodnik, który do Ekstraklasy wdarł się szturmem. Po dwóch poprzednich meczach wszyscy eksperci byli pod wrażeniem statystyk, które zebrał na swoim koncie. Po meczu z Lechem odpowiedział m.in. na pytanie z nimi związane.

Wydaje się, że od początku sezonu się nie zatrzymujesz. Wykręcasz znakomite wyniki biegowe. Czy jest jakiś etap, w którym Maciek Wolski się zatrzyma czy cały czas będziesz biegał robiąc wiatr na skrzydle?

Maciej Wolski: Ciężko powiedzieć. W każdym meczu staram się dać z siebie wszystko. Na tym polega nasz zawód, że każdy oczekuje od nas zaangażowania w stu procentach. Taki mam styl, zawsze staram się grać na sto dziesięć procent. Fajnie, że to tak wygląda, ale pod względem liczb ogólnie jako drużyna robimy dużo kilometrów, więc chwała wszystkim zawodnikom.

W dzisiejszym meczu czegoś zabrakło. Czy z twojej perspektywy, jako pomocnika, widać było czego konkretnie brakło, żeby wyrwać chociaż ten jeden punkt Lechowi?

MW: Przede wszystkim błędy. Przede wszystkim błędy, które robiliśmy w defensywie jako zespół. Nie możemy tracić bramek po tak głupich błędach. Potem jest ciężko. Strzelamy bramkę na 1:1, później od razu dostajemy na 1:2. Nie możemy popełniać takich błędów.

Wydawało się, że zabrakło też wykończenia. Czy ciebie, jako pomocnika, który kreuje akcje napastnikom to boli, czy traktujesz to jako element życia piłkarskiego.

MW: I tutaj, i tutaj jest trochę racji. Jako pomocnicy jesteśmy odpowiedzialni zarówno za atak jak i obronę, więc musimy być wszędzie. Trochę tych sytuacji kreowaliśmy, nie chciało wpaść, brakowało może tego ostatniego podania. Pracujemy nad tym w treningu i mam nadzieję, że w kolejnych meczach z tą skutecznością będzie jeszcze lepiej.

Grasz już w ŁKS-ie kolejny sezon. Czy masz jakieś wymarzone miejsce, do którego chciałbyś dojść z klubem?

MW: Ciężko jest mi teraz tak powiedzieć. Na pewno mam tutaj plany związane z klubem, ale naszym celem jest przede wszystkim w każdym meczu grać o 3 punkty i grać dobry, ciekawy, a zarazem skuteczny futbol. Trener nam wpaja takie zasady, więc staramy się je realizować.

Czy ciebie, młodego zawodnika ten początek sezonu tremował? Czy było to po prostu kolejne z wyzwań w twojej karierze?

MW: Podszedłem do tego na spokoju. Jednak całe życie pracowałem na to, żeby się w tej Ekstraklasie znaleźć, więc starałem się przed każdym meczem na spokojnie do niego podejść, bo stres na pewno by mi nie pomógł.

Cztery punkty po trzech meczach cieszą, czy jednak jest ten niedosyt?

MWJak dla mnie pozostawiają niedosyt. Jednak należy szanować te cztery punkty, bo zespoły, z którymi graliśmy, to topowe drużyny, ale z biegiem czasu po tych trzech spotkaniach mogę ocenić, że tych punktów mogło być więcej.

Maćkiem Wolskim rozmawiał Dęder.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.