Wojciech Stawowy przed meczem z GKS-em Bełchatów

Dzień przed meczem z GKS-em Bełchatów trener Wojciech Stawowy odpowiadał na pytania zadane mu przez dziennikarzy. Podczas konferencji nie zabrakło wątku dotyczącego dobrej dyspozycji napastników.

O sytuacji zdrowotnej w drużynie:
– Wszyscy zawodnicy są gotowi do gry, nie mamy żadnych urazów, żadnych kontuzji. Cieszę się z tego powodu bardzo.

O obsadzie pozycji numer 9:
– Podjąłem już decyzję kto wybiegnie. Taki ból głowy, to żaden ból głowy. Ja bardzo się cieszę, że i Samu jest w wysokiej formie i „Sekul” jest w wysokiej formie.

O najbliższych dwóch spotkaniach:
– Jest taka zasada, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Trzeba też pamiętać, że my znowu jesteśmy w takim mini maratonie. Jest tych meczów sporo, więc na pewno trzeba się spodziewać pewnych zmian i roszad w składzie, po to, żeby to obciążenie równomiernie rozłożyć na cały zespół.

O Jowinie Radzińskim:
– Od początku będzie trenował z pierwszym zespołem. To jest bardzo zdolny młody, utalentowany piłkarz także przychodzi tutaj, żeby trenować z pierwszą drużyną i walczyć tutaj o skład.

O Adamie Ratajczyku:
– Nie ode mnie zależy czy Adaś jeszcze u nas zagra. Gdybym ja mógł go wystawić, to pewnie taka szansa by była, ale tutaj sprawy są poza mną.

O grze dwójką napastników:
– Takie rozwiązania też biorę pod uwagę i nie byłoby to związane ze zmianą ustawienia, zmianą sposobu gry. My tak trenujemy, żeby zawodnicy czuli się dobrze w różnych zestawieniach personalnych.

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport