Udany debiut Pogorzały! ŁKS – Termalica 3:2

Jak debiutować, to tylko tak! Piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego, pomimo niesprzyjającemu im sędziemu, wyszarpali trzy punkty w meczu z liderem i zapewnili sobie grę w barażach! Bohaterem ełkaesiaków okazał się był Łukasz Sekulski, który wykorzystał rzut karny w doliczonym czasie gry.

Desygnując swoje pierwsze zestawienie personalne w roli szkoleniowca Łódzkiego Klubu Sportowego Marcin Pogorzała nieco zaskoczył. Do bramki ełkaesiaków, kosztem kontuzjowanego Dawida Arndta, powrócił Arkadiusz Malarz, a rolę rezerwowego golkipera w meczu pełnił Michał Kot. Na środku obrony zameldował się z kolei Adam Marciniak, a miejsce na lewym skrzydle zajął Piotr Gryszkiewicz.

Pierwsze fragmenty układały się pod delikatne dyktando drużyny przyjezdnej. Termalica nękała ełkaesiaków szybkimi i składnymi atakami, które jednak rozbijały się na linii obrony ełkaesiaków. Biało-czerwono-biali bardzo mądrze grali również pressingiem, co nie pomagało „Słoniom”.

Po upływie 10 minut gry mecz zaczął się powoli wyrównywać. Łodzianie rozprowadzali coraz więcej ataków, którymi zbliżali się do pola karnego swoich rywali. „Rycerze Wiosny” zdołali nawet dojść do dwóch bardzo dogodnych sytuacji strzeleckich, jednak sam na sam z pustą bramką skiksował najpierw Piotr Gryszkiewicz, a chwilę później Michał Trąbka uderzył wprost w Loskę.

W kolejnych fragmentach meczu utrzymywał się obraz w miarę wyrównanej gry, jednak delikatną przewagę w rozprowadzaniu akcji złapali ełkaesiacy. Przyjezdni musieli odpierać ataki łodzian, które z każdą kolejną chwilą przybierały na mocy. Raz, po znakomitym strzale Adriana Klimczaka Loska końcówkami palców sparował piłkę za linię końcową.

Ataki „Rycerzy Wiosny” nie ustawały, co w 39 minucie przyniosło pierwszą bramkę w meczu. Znakomitą wrzutkę w pole karne od Kamila Dankowskiego instynktownym strzałem wykończył nabiegający Michał Trąbka. Sam strzelec bramki, wraz z resztą zespołu, po otworzeniu wyniku spotkania podbiegli do ławki rezerwowych, przybijając przysłowiowego „misia” z nowym duetem szkoleniowym.

Minutę później prowadzenie biało-czerwono-białych mogło być wyższe, ale Pirulo swoim strzałem po długim słupku posłał piłkę tuż obok bramki przyjezdnych. Do zakończenia pierwszej połowy podopieczni Marcina Pogorzały nacierali jeszcze na bramkę gości, jednak nie przyniosło im to bramki.

Po gwizdku oznaczającym początek drugiej połowy gospodarze rzucili się do wysokiego pressingu, który przyniósł im dwie sytuacje strzeleckie. Termalica wyprowadziła jednak jedną akcję – obok pola karnego faulem zakończył ją Dominguez. Goście wykonali rzut rożny, który strzałem głową wykończył Mateusz Grzybek. 1:1.

Po wyrównaniu stanu rywalizacji goście poczuli nieco krwi i zaczęli ustawiać się zdecydowanie wyżej. To nie ułatwiało konstruowania akcji ełkaesiakom, jednak sporo zamieszania w szeregi obronne „Słoni” zdołał wprowadzić aktywny Kamil Dankowski.

Im dłużej trwała druga połowa piątkowego meczu, tym większą przewagę budowali sobie gracze z Niecieczy. Goście „usiedli” na ełkaesiakach i co rusz nękali ich kolejnymi wrzutkami w pole karne. Na całe szczęście dla „Rycerzy Wiosny” – nic z tego nie wychodziło.

Kiedy już goście zdołali wyszumieć się pod bramką łodzian, do śmiałych ataków ruszyli ełkaesiacy. Ponownie akcje gospodarzy rozprowadzane były głównie przez bardzo aktywną prawą stronę boiska, na której brylował Kamil Dankowski. Prawy Obrońca na niespełna dziesięć minut przed końcem meczu dopisał do swojego konta drugą asystę. „Danek” ponownie wrzucił piłkę w pole karne i tak samo jak w pierwszej części gry – dośrodkowanie na bramkę zamienił wbiegający w pole karne Michał Trąbka.

Na dwie minuty przed końcem spotkania sędzia Tomasz Marciniak doprowadził do wypaczenia wyniku spotkania. Arbiter główny dał się załapać na symulację jednego z piłkarzy Termaliki, który padł w polu karnym. Marciniak wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Piotr Wlazło.

Kiedy już wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem i goście wywalczą awans do ekstraklasy, arbiter główny zdołał się zrehabilitować. Po faulu na Carlosie Morosie, Marciniak po raz kolejny wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego i bohaterem ełkaesiaków został Łukasz Sekulski!

ŁKS Łódź – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:2 (1:0)
Bramki: Trąbka 39′ , 82′, Sekulski 90+'- Grzybek 48′, Wlazło 89′

ŁKS Łódź: Malarz – Dankowski, Moros Gracia, Marciniak, Klimczak – Rozwandowicz, Dominguez (85′ Srnić), Trąbka (85′ Nawotka) – Pirulo (80′ Wolski), Gryszkiewicz (85′ Sajdak), Ricardinho (64′ Sekulski)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Loska – Grzybek, Biedrzycki, Putniwcew, Wasielwski, Wlazło, Stefanik, Hubinek, Radwański, Śpiewak (82′ Skopczyński), Zeman (46′ Gergel)

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport