Tomasz Ćwiąkała i Krzysztof Marciniak o ŁKS-ie

Dziennikarze Canal+ Sport Tomasz Ćwiąkała i Krzysztof Marciniak wzięli udział w podcaście „Radio Canal”, w którym w ciepłych i wyczerpujących słowach wypowiedzieli się na temat postawy Łódzkiego Klubu Sportowego w nowym sezonie PKO Ekstraklasy i kluczowych zawodnikach w zespole trenera Moskala. 

Tomasz Ćwiąkała

O relacjach piłkarzy z trenerem

– Rzadko zdarza się w Ekstraklasie żeby piłkarze w prywatnych rozmowach byli tak zachwyceni trenerem jak zawodnicy Łódzkiego Klubu Sportowego. Przy okazji meczu z Cracovią rozmawiałem z kilkoma z nich i na temat trenera wypowiadali się w samych ciepłych słowach. Każdemu zawodnikowi odpowiada to, że gra się piłką i co istotne każdy przy tym rośnie. Odnoszę wrażenie, że ta drużyna z kolejki na kolejkę czy z minuty na minutę zaczyna się rozpędzać patrząc na mecze z Lechią i Cracovią. 

O Danim Ramirezie

– W kontekście Daniego Ramireza mam takie wrażenie, że to piłkarz, który swoim sposobem gry jest w stanie błyskawicznie pozbyć się „plastra” i sprawić, że ŁKS od razu zyska przewagę z lewej czy prawej strony. Trudno go przypisać do jednego miejsca na boisku. 

O Maksie Rozwandowiczu i Adrianie Klimczaku

 Wyróżniłbym Maksa Rozwandowicza, ponieważ spodziewaliśmy się najwięcej po Sobocińskim, jeśli chodzi o defensywę. Czyli o piłkarzu, który nie może narzekać na brak ofert nawet po sezonie w pierwszej lidze. Rozwandowicz bardzo mi się podoba. Środkowy pomocnik przesunięty na środek defensywy, mający za sobą nieudany okres w Widzewie, gdzie Radosław Mroczkowski po dwóch dniach „odpalił” go z obozu i musiał tułać się po niższych ligach. Dzisiaj pokazuje, że jest ciekawym środkowym obrońcą, dość niskim (184 cm wzrostu), natomiast bardzo dobrze radzącym sobie z piłką. 

– Druga postać z defensywy to Adrian Klimczak. Pierwszy mecz z Lechią dyskretny, ale w drugim z Cracovią już pokazał przebłyski dużego potencjału. Czesław Michniewicz oglądał tego piłkarza pod kątem wyjazdu na ME. Gdyby pojechał to byłaby duża niespodzianka. Natomiast skoro znalazł się na krótkiej liście branych pod uwagę, świadczy o tym, że ten gość coś potrafi. Świetna wydolność, pokazał także, że potrafi dryblować w tym meczu z Cracovią. To młody zawodnik, któremu warto się przyglądać. 

O ŁKS-ie

– ŁKS pokazuje, że te różnice pomiędzy poszczególnymi ligami nie są tak duże i ci piłkarze potrafią się dostosować z sezonu na sezon (III, II, I liga). 

Krzysztof Marciniak 

Krzysztof Marciniak

Foto: Dziennik Polski

O ŁKS-i i Danim Ramirezie

– ŁKS to bardzo dobry zespół, który jest poukładany, ma mocne ogniwa w poszczególnych formacjach i jedną gwiazdę w postaci Daniego Ramireza. Przy ewentualnej kontuzji Hiszpana, gdzie wypada na 4-5 meczów to wtedy już tak różowo by nie było. ŁKS w tym momencie to zespół, który ma do zaproponowania całkiem dużo, jeśli chodzi o pomysł na grę. Tam jest spójna wizja między trenerem Kazimierzem Moskalem i dyrektorem sportowym Krzysztofem Przytułą. Ci ludzie podzielają swoje wizję. To jak gra ŁKS to efekt tego, że tam ludzie myślą w podobny sposób. Pytanie tylko na ile ta kadra pozwoli im taki poziom prezentować na przestrzeni całego sezonu, a nie przez pierwsze dwa miesiące kiedy ten entuzjazm po awansie jest wysoki. 

– Przeciwnicy będą się nastawiali na Ramireza. Wiedzą, że to jest zawodnik, który pociąga za sznurki i za chwilę ktoś wpadnie na pomysł, aby przykleić mu „plastra”. Hiszpan będzie musiał się nauczyć takiej gry, kiedy dostanie „na przywitanie” łokciem w żebra, po kostkach czy achillesie i może mu się odechcieć grać z jakimś przeciwnikiem.

O stoperach i bramkarzu ŁKS-u

 Bardzo ciekawy jest w ŁKS-ie duet stoperów. Sobocińskiego już widzieliśmy podczas letniego turnieju MŚ do lat 20. Widzieliśmy jakie mogą być jego atuty, jak często staraliśmy się korzystać z jego przerzutu lewą nogą. ŁKS to zespół, który chce grać od tyłu, więc stoperzy pełnią ważną rolę. Przy rozegraniu piłki są bardzo szeroko ustawieni i schodzą bliżej linii, żeby mieć większość możliwość reagowania i rozgrywania piłki. Do tego jest jeszcze kapitan Michał Kołba. Opaska kapitańska mu służy i to fajny facet, który przeszedł z ŁKS-em długą drogę. W tym zespole jest sporo ciekawych zawodników, których będziemy się stopniowo uczyć. Pierwsze wrażenie zrobili dobre i to trzeba jeszcze potwierdzać z tygodnia na tydzień i z miesiąca na miesiąc. 

O Łukaszu Sekulskim

– Jestem ciekaw Łukasza Sekulskiego, bo to nigdy nie był napastnik, który był w stanie strzelić 8-10 goli chyba, że w drugiej lidze. W Ekstraklasie dostawał szansę, strzelał gola i potem był schowany. Tak było głównie w Koronie. Teraz wydaje się, że dostał miejsce w którym będzie miał okazję rozegrać 20-30 meczów w pierwszej jedenastce. Widzieliśmy tą akcję w Krakowie – zgranie z Danim Ramirezem, idealne wyjście na pozycję, więc jestem ciekaw czy jest w stanie zagwarantować ŁKS-owi 10 lub więcej bramek w sezonie. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.