Rywal pod lupą: Arka Gdynia

W niedzielę, po tygodniowej przerwie od rozgrywek ligowych, Ełkaesiacy zmierzą się na Stadionie Króla z Arką Gdynia. Podopieczni Dariusza Marca, po nieudanej walce o awans do Ekstraklasy w poprzednim sezonie, są zdeterminowani do tego, aby osiągnąć ten cel w obecnych rozgrywkah. W naszej stałej rubryce przedstawiamy sylwetkę „Arkowców”. 

Cel? Ekstraklasa

Niedzielny rywal „Rycerzy Wiosny„, podobnie jak łodzianie, od razu po spadku z najwyższej ligi rozgrywkowej miał w planach powrócić do niej jak najszybciej. Ta sztuka nie udała się im w poprzednim sezonie, Arka na koniec fazy zasadniczej znalazła się w strefie barażowej, po czym poległa w starciu z ŁKS-em w Gdyni.

W tym sezonie cel pozostał ten sam, mimo nieregularnej formy na początku rozgrywek. Gdynianie nie weszli w nie dobrze, zdobywając jedynie 1 punkt w meczach przeciwko Zagłębiu Sosnowiec Chrobremu Głogów. Podopieczni Dariusza Marca, paradoksalnie, największe problemy mieli w spotkaniach z zespołami z dołu tabeli. Oprócz wcześniej wspomnianych wyników na starcie sezonu, polegli także w starciach z beniaminkami – Górnikiem Polkowice Skrą Częstochowa. Z drugiej strony, w meczach z drużynami znajdującymi się aktualnie na miejscach zapewniających bezpośredni awans do Ekstraklasy, Widzewem Koroną Kielce, zdobyli 4 punkty. Wszystko to składa się na to, że Arka zajmuje aktualnie 5. lokatę w tabeli, tracąc pięć punktów do drugiej pozycji.

Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport

Aktywne okno transferowe

W Gdyni, po rozczarowaniu związanym z brakiem awansu do Ekstraklasy, nie próżnowano latem i aktywnie działano nad wzmocnieniem pierwszej drużyny. Na ruchy transferowe „Arkowców” wpływ miał m.in fakt powiązania gdyńskiego klubu z Jarosławem Kołakowskim, menadżerem piłkarskim, posiadającym pod swoją opieką około 90 piłkarzy, a także związanym z drugoligowym KKS-em Kalisz.

Skład Arki uległ w lato solidnej przebudowie. Z klubem pożegnali się m.in Jakub WawszczykRafał i Łukasz WolsztyńscyMateusz MłyńskiJan Hosek oraz Kamil Mazek. Z wypożyczenia do swojego macierzystego klubu powrócił także Juliusz Letniowski.

Naturalnie, w miejsce odchodzących zawodników pojawili się ich następcy. Przyzwoite liczby na starcie sezonu notuje pozyskany z Widzewa Karol Czubak, któremu zmiana otoczenia, jak na razie wychodzi na dobre (6 bramek i 2 asysty w 10 spotkaniach I Ligi). Innym zawodnikiem, który po przeprowadzce do Gdyni świetnie się w niej odnajduje, jest Hubert Adamczyk, grający w poprzednim sezonie w Wiśle Płock. Oprócz nich w Arce pojawili się m.in Nestor Gordillo (KKS Kalisz), Martin Dobrotka (Wigry Suwałki) oraz Sebastian Milewski (Piast Gliwice). Włodarze „Arkowców„, po dobrych występach wypożyczonego z Legii Macieja Rosołka, w rundzie wiosennej poprzednich rozgrywek, postanowili ponownie go wypożyczyć. Innym zawodnikiem, tymczasowo reprezentującym żółto-niebieskie barwy jest Olaf Kobacki, związany kontraktem z włoską Atalantą.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W młodych siła

Arka budując swój skład zachowała balans pomiędzy młodością, a doświadczeniem. Podstawowa trójka stoperów, rozgrywająca dotychczas większość spotkań – Dobrotka, Marcjanik i Kasperkiewicz – to starsi zawodnicy, którzy są odpowiedzialni za trzymanie w ryzach defensywy „Arkowców„. Inaczej wygląda to już w formacjach pomocy oraz ataku. Oprócz lewego wahadłowego, Valcarce oraz grającego w środku pola Alemana, reszta zawodników nie przekroczyła 23. roku życia.

Szczególną uwagę zwracają najlepsi strzelcy oraz asystujący piłkarze w Arce. Najwięcej bramek (6) strzelił dla gdynian 21-letni Karol Czubak, a zaraz po nim są 23-letni Hubert Adamczyk i 20-letni Olaf Kobacki (obydwaj strzelili po 4 gole). Tabelę najlepszych asystentów otwiera Adamczyk (6 ostatnich podań), a po 2 asysty dołożyli także CzubakKobacki oraz 20-letni Maciej Rosołek (który także zanotował jedną bramkę).

Gdynianie zyskują dzięki młodym nie tylko punkty, zdobyte za pośrednictwem ich bramek i asyst, ale także potencjalnie dodatkowe fundusze. Aktualnie Arka znajduje się na 1 miejscu w klasyfikacji Pro Junior System I Ligi z 2064 punktami. Najwięcej punktów zawdzięczają Mateuszowi Stępieniowi, regularnie zaliczającym wejścia z ławki (zanotował w tym sezonie jedną asystę). W poprzednich rozgrywkach drużyna, która zakończyła rozgrywki z najlepszym wynikiem w PJS otrzymała 1,6 miliona złotych.

Przewidywany skład

Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport