Prezes Salski: W Ekstraklasie zabrakło nam doświadczenia klubu

Prezes Łódzkiego Klubu Sportowego w poniedziałek był gościem Filipa Surmy i Tomasza Wieszczyckiego w magazynie „Ekstraklasa po godzinach”. Tomasz Salski został zapytany m.in. o to dlaczego nie udało się biało-czerwono-białych pozostać w Ekstraklasie oraz o przyszłość Wojciecha Stawowego.

Najlepiej można było powiedzieć, że nie udało nam się w Ekstraklasie, bo mieliśmy nietrafione transfery czy za mały budżet. Wydaje mi się, że zabrakło wszystkiego po trochu. Brak doświadczenia, ale nie tyle doświadczenia boiskowego i zawodników tylko wydaje mi się, że doświadczenia klubu. Jakbyśmy to zebrali to na każdym poziomie, począwszy ode mnie skończywszy na chłopakach poprzez sztab, pracę dyrektora to popełniliśmy większe lub mniejsze błędy – powiedział Salski.

Łodzianom od początku sezonu zarzucano, że klub nie postarał się o pozyskanie dobrego doświadczonego środkowego obrońcy, ale prezes wyjaśnił, że pozyskanie Macieja Dąbrowskiego nie było możliwe na tamtym etapie sezonu.

Chcieliśmy wzmocnić środek obrony na początku sezonu i rozmawialiśmy z konkretnymi osobami. Natomiast warunkiem trenera był to doświadczony polski stoper. W tamtym czasie nie było szans żeby namówić na transfer Maćka Dąbrowskiego czy innych zawodników, którzy dzisiaj grają w Ekstraklasie i z nimi też odbyły się wstępne rozmowy. Nie mieliśmy takiej siły przebicia i oferty z tych klubów do których trafili były po prostu lepsze. Nie mieliśmy wtedy przygotowanego nikogo innego zza granicy, ponieważ wydawało nam się, że uda się pozyskać dobrego doświadczonego polskiego stopera, bo takiego zawodnika szukaliśmy.

Wierzyłem, że wrócimy do Ekstraklasy z Kazimierzem Moskalem. Trener miał pełne wsparcie i gdy widziałem pewne zrezygnowanie i zwątpienie to chciałem wzmocnić trenera tymi słowami. Mam nadzieję, że on w naszym towarzystwie i w klubie czuł się bardzo dobrze. Być może dzisiaj już bym tych słów nie wypowiedział, ale proszę mi wierzyć, że to wsparcie było szczere i konkretne. Ja w to naprawdę wierzyłem. 

Prezes Salski na koniec został zapytany o przyszłość i kredyt zaufania dla Wojciecha Stawowego. Nie chciał odpowiadać na to pytanie, tylko zaprosił wszystkich kibiców do obejrzenia wywiadu, który powstał we współpracy ŁKS TV i ŁKSFANS i ukaże się w środę. Tam wszyscy znajdą odpowiedzi na nurtujące ich pytania dotyczące klubu.

Jutro czy pojutrze pojawi się moja obszerna wypowiedź dla telewizji klubowej, gdzie rozmawiałem nie tylko z rzecznikiem prasowym, ale zaprosiłem także przedstawiciela kibiców, bo uznałem, że tylko szczerość nas wyzwoli. Tam tłumaczę te rzeczy i proszę się uzbroić w cierpliwość, bo to się należy kibicom. Chcę aby kibice ŁKS usłyszeli to jako pierwsi. 

To nie ulega dyskusji, że chcemy wrócić do Ekstraklasy z trenerem Wojciechem Stawowym. Ja widzę pracę trenera i miałem świadomość w momencie podpisywania kontraktu, że coś takiego może nas spotkać. Łódzka publiczność i kibice ŁKS-u są wymagający. Mam nadzieję, że jeszcze wzejdzie słońce dla naszej współpracy – zakończył.

Za takie podejście do sprawy należy prezesa Łódzkiego Klubu Sportowego pochwalić i mu przyklasnąć. To dowodzi, że Tomasz Salski jest nie tylko prezesem, ale także kibicem i rozumie potrzeby społeczności spod szyldu przeplatanki. Szczerość w środowisku jest najważniejsza i czekamy na podobne wywiady z innymi pracownikami klubu.