Podsumowanie zaległych spotkań 2. kolejki Fortuna I ligi

W środę zostały rozegrane trzy zaległe spotkania 2 kolejki Fortuna 1 liga. ŁKS Łódź w 65. Derbach Łodzi z Widzewem, a Chrobry Głogów musiał uznać wyższość Radomiaka Radom. Z kolei Odra Opole odniosła drugie zwycięstwo z rzędu pokonując na wyjeździe Stomil Olsztyn.

Chrobry Głogów – Radomiak Radom 1:2

Michał Ilków-Gołąb 48’ – Karol Angielski 21’, Leandro 80’ (k)

Chrobry Głogów po raz trzeci z rzędu rozgrywał mecz na własnym stadionie. Po remisie z Koroną Kielce i zwycięstwie nad Widzewem, tym razem podejmowali niepokonany zespół Radomiaka. Mecz lepiej zaczęli goście. W 21 minucie trzecią bramkę w tym sezonie strzelił Karol Angielski. Gol strzelony przez gości był jednym celnym strzałem w tej połowie w wykonaniu piłkarzy z Radomia. Tuż po zmianie stron Chrobry szybko wyrównał za sprawą swojego kapitana Michała Ilkowa-Gołąb. Gospodarze wykonywali rzut wolny z boku boiska, obrońcy Radomiaka wybili pod nogi obrońcy gospodarzy który pięknym strzałem z pierwszej piłki w samo okienko pokonał bramkarza gości. Od 74 minuty zespól gospodarzy musiał kończyć mecz w ‘dziesiątkę’. Mikołaj Lebedyński po drugiej żółtej kartce musiał opuścić boisko. Chwilę później Radomiak wyszedł drugi raz na prowadzenie w tym spotkaniu. Faul w polu karnym popełnił obrońca Chrobrego. Rzut karny na bramkę zamienił Leandro. W drugiej części spotkania goście znów tylko raz celnie uderzyli na bramkę Bieszczada. Podopieczni Dariusza Banasika wygrali trzecie spotkanie z rzędu i z kompletem punktów zajmują drugie miejsce w tabeli.

Widzew – ŁKS Łódź 0:2

Maksymilian Rozwandowicz 15′, Adrian Klimczak 64′

Na ten mecz czekała cała piłkarska Łódź. Faworytem bukmacherów w tym spotkaniu byli Ełkaesiacy. Widzew po dwóch porażkach w słabym stylu zajmował ostatnie miejsce w tabeli. ŁKS w innych nastrojach, bo zaliczył dwa zwycięstwa w dwóch spotkaniach. Trener gospodarzy zdecydował się aż na osiem zmian w składzie, w porównaniu do poprzedniego meczu. Wojciech Stawowy wystawił ten sam skład co w dwóch poprzednich spotkaniach. 65. Derby Łodzi przebiegały pod dyktando Ełkaesiaków, którzy wykazywali większą kulturę gry w tym meczu. W 15 minucie spotkania prowadzenie objął ŁKS. Rzut wolny wykonywany przez Pirulo na bramkę zamienił Maksymilian Rozwandowicz. Po golu Łodzianie kontrolowali przebieg spotkania. Widzewiacy próbowali zagrozić bramce Arka Malarza, ale bezskutecznie. W końcówce pierwszej połowy dobrą okazję na podwyższenie prowadzenia miał Dominguez, ale za długo zwlekał i jego strzał został zablokowany. W drugiej połowie w 56 minucie sytuację do wyrównania mieli gospodarze, ale strzał Czubaka bardzo ładnie obronił kapitan ŁKS-u Arkadiusz Malarz. Gdy wydawało się, że Widzew przeważa i jest blisko wyrównującej bramki, ŁKS podwyższył swoje prowadzenie w tym spotkaniu. Łodzianie wykorzystali złe ustawienie w obronie gospodarzy, Trąbka zagrał w uliczkę do wbiegającego Klimczaka który uderzył po długim rogu. Piłka odbiła się jeszcze od słupka bramki i wpadła do siatki Miłosza Mleczki. Po drugiej bramce podopieczni Wojciecha Stawowego kontrolowali już całkowicie wydarzenia na boisku. Gospodarze mieli jeszcze jedną dobrą okazję po rzucie wolnym, ale znów w bramce skuteczną interwencją popisał się kapitan ŁKS-u. Od 85 minuty Widzew kończył mecz w ‘dziesiątkę', gdyż drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Poczobut. Pomocnik gospodarzy powinien cieszyć się, że nie opuścił boiska zdecydowanie wcześniej. Sędzia Jarzębak pozwalał widzewiakowi w tym spotkaniu na bardzo dużo. ŁKS wygrywa trzecie spotkanie z rzędu, kończąc kolejny mecz bez straty bramki. Łodzianie po trzech kolejkach zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Z kolei Widzew zajmuje ostatnie miejsce bez zdobyczy punktowej w tym sezonie.

Stomil Olsztyn – Odra Opole 0:1

Dawid Kort 34′

Dwie zupełnie różne połowy obejrzeli kibice w Olsztynie. Pierwsza odsłona lepsza w wykonaniu gości. którzy swoją przewagę udokumentowali bramką Dawida Korta w 34 minucie. Gospodarze w pierwszej połowie nie oddali celnego strzału na bramkę gości. W drugiej połowie do głosu doszli piłkarze Stomilu, którzy próbowali odrobić straty. Przewaga i lepsza gra gospodarzy w drugiej połowie na nic się zdała, bo Stomil nie potrafił w tym spotkaniu pokonać bramkarza Odry. Zespół z Opola wygrywa drugi mecz z rzędu w stosunku 1:0 i drugi raz po bramce Dawida Korta. Nowy pomocnik gości drugi raz zapewnia komplet punktów. Stomil zaś po trzech spotkaniach z jednym punktem na koncie i jeszcze bez strzelonej bramki.

Opracował: Bartek

Foto: ŁKS Łódź / Cyfrasport