Podsumowanie 1. kolejki Fortuna I ligi oraz bramki ze wszystkich spotkań

Inauguracja sezonu Fortuna I ligi przyniosła wiele emocji. Kibice Łódzkiego Klubu Sportowego mogli cieszyć się z efektownej wygranej z Odrą Opole. W innych spotkaniach nie zabrakło wysokich wyników oraz niespodziewanych rezultatów. 

Pierwsza kolejka sezonu 2020/2021 za nami, większość spotkań obfitowała w dużą ilość bramek, tylko w jednym meczu nie było bramek, zaś tylko w dwóch drużyny podzieliły się punktami. Jako pierwsi na boisku wybiegli spadkowicze z PKO Ekstraklasy, Arka Gdynia podejmowała w Wodzisławiu Śląskim GKS Jastrzębie ( tam swój mecze rozgrywał zespół z Jastrzębia) zespół Ireneusza Mamrota pokazał, że mimo wielu zmian w składzie Arka będzie chciała szybko powrócić do Ekstraklasy, Gdynianie pokonali zespół z Jastrzębia 4-0. Wszystkie bramki dla drużyny z pomorza zdobyli nowi zawodnicy, 2 trafieniami popisał się Juliusz Letniowski ( wypożyczony z Lecha Poznań) jedną bramkę po dużym błędzie obrony Jastrzębia strzelił Kamil Mazek, a wynik spotkania po pięknej bramce z rzutu wolnego ustalił Szymon Drewniak.

40 minut później na boisku wyszedł kolejny spadkowicz z PKO Ekstraklasy, Łodzianie podejmowali w Opolu miejscową Odrę, faworytem tego spotkania byli piłkarze ŁKS którzy utrzymali w większości skład z Ekstraklasy, Odra po ciężkiej końcówce i walce do ostatniej kolejki o utrzymanie chciała dobrze rozpocząć nowy sezon. Rycerze Wiosny wygrali to spotkanie 4-0 nie pozwalając drużynie z Opola na zbyt wiele w tym spotkaniu. ŁKS już w 6 minucie objął prowadzenie po bramce Michała Trąbki który zdecydował się na strzał z dystansu, piłka zmierzająca do bramki została odbita jeszcze przez obrońcę Odry przez co zmyliła bramkarza i wpadła pod poprzeczkę bramki, tuż przed przerwą Łodzianie zdobyli drugą bramkę po rzucie rożnym wykonywanym przez Pirulo bramkę na 2-0 strzelił Samu Corral. Po przerwie wpadły jeszcze dwie bramki, na 3-0 podwyższył Pirulo, po asyście Domingueza który popisał się dobrym odbiorem w środku polu i rozpoczął akcje bramkową ŁKS, tuż przed końcowym gwizdkiem na listę strzelców wpisał się drugi napastnik gości, Łukasz Sekulski który wykorzystał kapitalne podanie od Adriana Klimczaka i ustalił wynik spotkania.

Dzień później jako pierwsi na boisko wybiegły drużyny Radomiaka oraz Widzewa, drużyna z Radomia podejmowała beniaminka Fortuna 1 ligi. Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla przyjezdnych którzy szybko za sprawą Marcina Robaka objęli prowadzenie w tym spotkaniu, po golu zdobytym przez Widzew, mecz się wyrównał, drużyna z Radomia próbowała odrobić, ale bez skutecznie, do przerwy wynik nie uległ zmianie, i to drużyna Widzewa schodziła z 1 bramkowym prowadzeniem. W przerwie trener Radomiaka zdecydował się na zmianę napastnika za Dominika Sokoła pojawił się Karol Angielski, jak się za chwilę okazało był to strzał w „10” trenera gospodarzy, Angielski już w 1 akcji po przerwie wykorzystał sytuację i doprowadził do wyrównania. Radomianie poczuli wiatr w żagle, a goście nieco zaskoczeni chyba tak szybko straconą bramką totalnie osłabli, Radomiak cały czas atakował co szybko zaowocowało bramką w 50 minucie Karol Podliński wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 2-1. W 73 minucie Radomiak skontrował Widzew i Leandro podwyższył wynik spotkania po pięknym golu w samo okienko bramki Pawłowskiego, rezultat spotkania w 90 minucie ustalił Miłosz Kozak strzelając bramkę na 4-1. W drużynie Radomiaka pełne 90 minut na lewej obronie zagrał były gracz ŁKS – Artur Bogusz.

O 16:00 w Legnicy na boisko wybiegły drużyny Miedzi Legnica oraz Sandecji Nowy Sącz, Legniczanie do przerwy prowadzili 3-0 po dwóch bramkach nowego napastnika Kamila Zapolnika sprowadzonego z Górnika Zabrze oraz obrońcy Nemanji Mijuskovica, warte odnotowania są 3 asysty które zanotował w tym spotkaniu Hiszpański pomocnik Miedzy Joan Roman. W drugiej połowie spotkania wpadła już tylko jedna bramką, honorowe trafienie dla gości zanotował Kamil Ogorzały. W bramce Sandecji swój debiut ligowy zaliczył były bramkarz ŁKS – Dominik Budzyński, popularny „Budzyk” nie zaliczy tego meczu do udanych ponieważ w 12 minucie zszedł z boiska z kontuzją barku. Dominikowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Godzinę później na boisko wybiegł kolejny beniaminek Górnik Łęczna na swoim obiekcie podejmował drużynę GKS Bełchatów. Podopieczni byłego szkoleniowca GKS Kamila Kieresia pewnie wygrali to spotkanie 3-0, bramki dla Górnika zdobyli w tym spotkaniu, Paweł Sasin, Bartosz Śpiączka, oraz Michał Goliński, drużynę z Bełchatowa po małej rewolucji kadrowej widać, że czeka ciężki sezon, ale na pewno drużyna GKS łatwo skóry nie sprzeda, i nie raz sprawi niespodziankę w tym sezonie.

O godzinie 19:00 rozpoczęły się dwa spotkania GKS Tychy z nowym trenerem Arturem Derbinem podejmował Stomil Olsztyn, a Puszcza Niepołomice podejmowała na własnym obiekcie drużynę kolejnego beniaminka Resovię Rzeszów. Tyszanie 0-0 zremisowali mecz z drużyną Stomilu Olsztyn, zaś beniaminek z Rzeszowa sprawił małą niespodziankę pokonując pewnie drużynę Puszczy Niepołomice 3-0, bramki dla Resovii zdobyli w tym meczu z rzutu karnego Dawid Kubowicz, tuż po przerwie wynik podwyższył obrońca Sebastian Zalepa, a chwilę przed końcowym gwizdkiem wynik ustalił Kamil Twardowski.

W ostatnim spotkaniu tego dnia Termalica Nieciecza podejmowała u siebie Zagłębie Sosnowiec. Drużyna gospodarzy zgarnęła 3 punkty wygrywając 1-0 po przerwie na listę strzelców wpisał się Roman Gergel, jak się okazało była to jedyna bramka w tym spotkaniu.

Ostatnim meczem pierwszej kolejki Fortuna 1 liga było spotkanie Chrobrego Głogów z trzecim spadkowiczem z PKO Ekstraklasy czyli Koroną Kielce. Drużyna gości totalnie przebudowana, ciężko było typować przed tym spotkaniem na co stać Koronę w tym spotkaniu, Chrobry za to po udanej końcówce poprzedniego sezonu chciał dobrze rozpocząć sezon. Przed przerwą po faulu Rafała Grzelaka na Maksymilianie Banaszewskim arbiter podyktował rzut karny który na bramkę zamienił Michał Ilków-Gołąb. Po przerwie na boisku pojawił się były piłkarz ŁKS Patryk Bryła, popularny „Bryłka” mógł zaliczyć asystę, bo po faulu na nim arbiter podyktował kolejny rzut karny dla Głogowian, do piłki znów poszedł obrońca gospodarzy Michał Ilków-Gołąb, ale tym razem gości uratował słupek, a dobitka Patryka Bryły okazała się niecelna. Drużyna z Głogowa czekała na koniec spotkania, zaś Korona walczyła do samego końca, w 90 minucie przyniosło to skutek, po dośrodkowaniu z boku boiska Emila Thiakane nie fortunną interwencją popisał się były zawodnik ŁKS – Kamil Juraszek który skierował piłkę do własnej bramki. W ostatniej akcji meczu Korona zdobyła bramkę na 2-1, strzelcem tej bramki znów niefortunnie okazał się Juraszek, ale sędzia Sylwestrzak dopatrzył się w polu karnym ręki jednego z zawodników Korony i nie uznał tej bramki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-1 i podziałem punktów.

Wyniki 1 kolejki Fortuna I ligi: 

GKS 1962 Jastrzębie – Arka Gdynia 0:4

Odra Opole – ŁKS Łódź 0:4

Radomiak Radom – Widzew 4:1

Miedź Legnica – Sandecja Nowy Sącz 3:1

Górnik Łęczna – GKS Bełchatów 3:0

GKS Tychy – Stomil Olsztyn 0:0

Puszcza Niepołomice – Resovia 0:3

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Zagłębie Sosnowiec 1:0

Chrobry Głogów – Korona Kielce 1:1

Autor: Bartek

Foto: Cyfrasport