O rywalu… Zagłębie Sosnowiec

Czerwona latarnia ligi i stary dobry znajomy u sterów – czyli Zagłębie Sosnowiec. Najbliższy rywal „Rycerzy Wiosny” zmienił się nieco od ostatniego spotkania na boisku, więc standardowo jak przed każdym meczem zajrzeliśmy do tego co słychać w obozie sosnowiczan.

W swojej ligowej historii Zagłębie Sosnowiec jest dość podobne do Łódzkiego Klubu Sportowego. W sezonie 2017/18 „Chłopcy znad Brynicy” po pięciu latach awansowali do ekstraklasy, jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej spędzili zaledwie jeden sezon. Od kampanii 2019/20 Zagłębie ponownie rywalizuje na drugim poziomie rozgrywkowym, a poprzednie rozgrywki zakończyło w połowie stawki.

Przed rozpoczęciem sezonu w Sosnowcu cel był podobny do tego w Łodzi – powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym celu czerwono-zielono-biali bardzo mocno przebudowali swój skład. Tylko latem klub opuściło 10 piłkarzy: Rafał Grzelak, Bartłomiej Babiarz, Tomasz Hołota, Carl Stewart, Wojciech Słomka, Tomasz Pietrzak, Fabian Piasecki, Jakub Sinior, Miguel Musset Quintais oraz Kacper Łopata. Znaczna większość z nich trafiła na niższe polskie poziomy rozgrywkowe, co jedynie potwierdziło, że ich umiejętności nie wystarczą na bój o ekstraklasę.

W ruchach przychodzących do klubu obrano kurs na zawodników z ekstraklasy, spoza polskiej granicy, ale nie zabrakło w nich miejsca dla przedstawicieli niższych lig. Skład Zagłębia latem zasilili: Joao Oliveira, Dawid Gojny, Mateusz Grudziński, Łukasz Turzyniecki, Lukas Duriska, Martim Maia, Goncalo Gregorio, Kamil Antonik, Kacper Chorążka, Olaf Nowak, Jakub Saganowski, Nikolas Korzeniecki, Mateusz Popczyk, Konrad Kumor, Carl Stewart, Roman Janicki Tomasz Pietrzak oraz Mateusz Bieniek.

Przebudowana drużyna nie wystarczyła jednak na walkę o najwyższe cele. Zagłębie przez znaczną większość piłkarskiej jesieni plasowało się w dolnych rejonach tabeli. To spowodowało, że jeszcze w trakcie rundy pracę stracił trener sosnowiczan Krzysztof Dębek, którego zastąpił doskonale znany w Łodzi Kazimierz Moskal. Ostatecznie przerwę zimową Zagłębie spędziło na przedostatnim miejscu w stawce.

Zima w Sosnowcu przyniosła kolejny koszyk kadrowych zmian. Klub opuściło kolejnych 8 zawodników: Kamil Antonik, Markas Beneta, Kacper Chorążka, Mateusz Grudziński, Michał Kieca, Patryk Mularczyk, Olaf Nowak, Jakub Sangowski, którzy tym razem znaleźli nowe zatrudnienie w klubach od ekstraklasy, do trzeciej ligi, czy nawet w lidze łotewskiej i cypryjskiej.

Lukę po nich zasilili: Maciej AmbrosiewiczSzymon FrankowskiMichał GóralMateusz MachałaMichał MasłowskiPatrik MišákSzymon Sobczak, więc łączna suma transferów do Zagłębia w tym sezonie wyniosła zawrotne 27 przyjść (przy 20 odejściach).

To jednak nie przyniosło zamierzonego efektu. Początek roku 2021 dla „Chłopców znad Brynicy” nie jest zbyt radosny. Po remisie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza i dwóch porażkach z GKS-em TychyOdrą Opole Zagłębie zsunęło się na ostatnią lokatę w stawce.

Czy ełkaesiacy dadzą radę pokonać czerwoną latarnię ligi? A może to podopieczni Kazimierza Moskala sprawią w Łodzi niespodziankę? Tego dowiemy się już w sobotę (20.03) po godzinie 18:00.

fot. Oxy