O rywalu… Chrobry Głogów

Pierwszoligowy Janosik, z dwoma starymi znajomymi w składzie. Już w sobotę piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego zmierzą się na wyjeździe z Chrobrym Głogów, a my standardowo zaglądamy do obozu najbliższego rywala „Rycerzy Wiosny”.

Jeżeli któregoś z obecnych pierwszoligowców można nazwać wyjadaczem tego poziomu rozgrywkowego, to z całą pewnością będzie to Chrobry Głogów. Głogowianie w 1. lidze występują już szósty kolejny sezon. Przez ten czas „Pomarańczowo-Czarni” nie zdołali jednak zawojować ligi, a stali się ligowym średniakiem.

Od dwóch lat w Głogowie panuję trend pracy długofalowej. W Maju 2019 zatrudniony został Ivan Djurdević, który dostał zapewnienie wolnej ręki we wprowadzaniu swojej koncepcji gry. Początkowo ex-Lechita chciał wdrożyć granie pięcioma obrońcami, jednak zrezygnował z tej koncepcji kosztem klasycznego w Polsce ustawienia z czwórką defensorów.

W obecnym sezonie Chrobry lepiej wygląda w ofensywie, w czym zasługa ofensywnych skrzydłowych Maksymiliana Banaszewskiego i ściągniętego przed sezonem z Termaliki – Patryka Bryły. Poza tą dwójką do Głogowa trafili: Jan Kolenc z ND GoricaTomasz Cywka z Lecha Poznań i Paweł Oleksy, także z Termaliki. Kluczowym się wydaje wypożyczenie Kacpra Bieszczada. Młody golkiper na rok przeniósł się do Chrobrego z Zagłębia Lubin i od początku sezonu zbierał świetne noty.

Po stronie ubytków na pewno trzeba odnotować transfer definitywny Szymona Drewniaka, który w tym sezonie stanowi o sile drugiej linii Arki Gdynia. Poza pomocnikiem z klubem pożegnali się Mateusz Abramowicz i Michał Kozak, a do swoich macierzystych klubów wrócili Adrian Benedyczak (Pogoń Szczecin) i Krzysztof Kubica (Górnik Zabrze).

Letnie ruchy kadrowe spowodowały, że Chrobry był w pierwszej części rozgrywek bardzo niewygodnym rywalem. Głogowianie potrafili postraszyć faworytów, żeby stracić punkty z zespołami z dołu tabeli. Takie zestawianie spowodowało, że przedstawiciele województwa dolnośląskiego przerwę w rozgrywkach spędzili niemalże w połowie stawki, bo na 11 lokacie.

Zimowe okno transferowe było w Głogowie chyba najspokojniejsze w całej lidze. Władze klubu postawiły na wzmocnienie składu, a nie jego gruntowną przebudowę, przez co przy ul. Wita Stwosza nie pojawiło się zbyt dużo nowych nazwisk. Swoje podpisy pod umowami z Chrobrym złożyli jedynie Mavroudís BougaḯdisDominik DziąbekRafał LeszczyńskiNikodem Niski oraz Marcin Szeibe.  W tym samym czasie klub opuściło dwóch piłkarzy – Adam Antochów i Jarosław Ratajczak.

Jak pokazał czas – takie podejście do transferów przyniosło zamierzony skutek. Trzon Chrobrego budowany w głównej mierze na ligowych wyjadaczach i bardzo doświadczonych zawodnikach zdołał sprawić kilka niespodzianek. Tak z całą pewnością możemy nazwać ogranie Radomiaka Radom czy GKS-u Tychy. W pozostałych wiosennych meczach „Pomarańczowi” zanotowali jedno zwycięstwo, dwa remisy i cztery porażki.

Mecz z Chrobrym odbędzie się już w sobotę, a pierwszy gwizdek sędziego Sylwestra Rasmusa usłyszymy już o godz. 12:40. Transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć na łamach stacji Polsat Sport

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport