O rywalu… Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Lider tabeli, który w tym sezonie chce wrócić do ekstraklasy – Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Już w piątek niecieczanie przyjadą do Łodzi na starcie z „Rycerzami Wiosny”, a my standardowo jak przed każdym meczem sprawdzamy co słychać u najbliższego rywala ełkaesiaków.

W swojej blisko stuletniej historii Termalica spędziła w ekstraklasie zaledwie trzy sezony. W tym czasie klub z Niecieczy zdołał jednak zapisać się na kartach historii polskiej piłki nożnej jako klub z najmniejszej miejscowości, który zagrał na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Elitę piłkarskich rozgrywek w naszym kraju „Słonie” opuściły po sezonie 2017/18, kiedy to zajmując 15. miejsce w tabeli spadły z ligi.

Co prawda Termalica jest raczej rodzinnym klubem z małej miejscowości, jednak jej ambicje sięgają najwyżej jak mogą. Zaraz po degradacji do 1. Ligi w Niecieczy mówiło się o szybkim powrocie do ekstraklasy. W pierwszym sezonie na drugim szczeblu rozgrywkowym „Słonie” zajęły dopiero ósme miejsce w lidze, przez co musiały obejść się smakiem. W kampanii 2019/20 Termalica zajmując szóstą lokatę zakwalifikowała się do baraży o awans, jednak już w półfinale przegrała z Wartą Poznań 0:1 i została na drugim poziomie rozgrywkowym.

Po drugiej nieudanej próbie awansu w Niecieczy doszło co dużego wietrzenia szatni. Między sezonami z klubu odeszli: Florin Purece, Paweł Oleksy, Przemysław Szarek, Krzysztof Iwański, Hubert Kolano, Vladislavs Gutkovskis, Martin Miković, Bruno Wacławek, Ernest Terpilowski, Matej Jelić, Feiz Shamsin, Karol Dybowski, Daniel Pietraszkiewicz, Marcin Grabowski, Wojciech Kamiński, a także były ełkaesiak – Patryk Bryła.

Ich miejsce zajęli: Martin Zeman, Marcin Grabowski, Michał Hubinek, Samuel Stefanik, Patryk Czarnowski, Dominik Kąkolewski, Jan Klimek, Paweł Żyra, Jakub Pęk, Tomasz Loska, Bartosz Snopczyński, Adam Radwański Kacper Śpiewak.

Jak pokazał czas – klubowi z Niecieczy wietrzenie szatni wyszło korzystnie. Od początki bieżącego sezonu Termalica cały czas utrzymywała się w czubie tabeli. Po trzynastej kolejce „Słonie” wskoczyły na fotel lidera i jak dotąd ani na chwilę z niego nie zsiadły. Co więcej – rundę jesienną rozgrywek Termalica zakończyła z przewagą 10 punktów przewagi nad drugim ŁKS-em i trzecim Górnikiem Łęczna.

Zimą w Niecieczy postawiono na drobną korektę personalną. Ekipę „Słoni” opuścili: Patrik Misak, Damian Pawelski, Krzysztof Iwanicki, Jonathan de Amo, Michał Orzechowski. Do klubu dołączyli z kolei: Marcel Vasil, Sebastian Bonecki, Wiktor Biedrzycki oraz Kacper Janiak.

W wiosnę lider tabeli wszedł z lekką zadyszką. Termalica zaledwie zremisowała z Zagłębiem Sosnowiec i Sandecją, ledwie pokonała GKS Bełchatów i przegrała z Resovią. Po ostatnim meczu aż przez miesiąc gracze pomarańczowo-żółto-niebieskich nie wybiegali na boisko, do czego przyczyniły się zakażenia koronawirusem. Po powrocie do grania „Słonie” również nie prezentują zbyt wysokiej formy – na 11 rozegranych spotkań Termalica wygrała 4, 2 przegrała i aż 5 zremisowała.

Nie zmienia to faktu, że w piątek do Łodzi „Słonie” przyjadą jako lider tabeli. Początek spotkania na stadionie przy al. Unii Lubelskiej 2 zaplanowano na godzinę 20:30.

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport