O przeciwniku…Lech Poznań

Sobotnie starcie z Lechem Poznań będzie hitem 3. kolejki PKO Ekstraklasy. O tym może świadczyć zarówno zdobycz punktowa, obie drużyny są w czołówce tabeli, nie odnosząc porażki w dwóch pierwszych kolejkach, a także efektowny styl tych drużyn. Na trybunach będzie to mecz przyjaźni, ale na boisku walka toczyć się będzie o trzy punkty.

W tym roku władze „Kolejorza” nie zapowiadają walki o najwyższe cele. Szkoleniowiec Dariusz Żuraw, który zastąpił Adama Nawałkę dostał czas na scementowanie kadry i wprowadzenie młodych zawodników. Wydaje się, że ta polityka jest najlepszą z możliwych, o czym tylko może świadczyć udany początek sezonu.

Dzięki temu, że Lech nie zakwalifikował się do europejskich pucharów to w klubie postawiono na młodzież przeprowadzając rewolucje kadrową. Z Poznaniem pożegnała się praktycznie cała linia defensywna na czele z Nicolą Vujadinoviciem. Oprócz niego z klubu odeszli Jasmin Burić, Vernon De Marco, Maciej Gajos, Dimitris Goutas, Rafał Janicki, Matus Putnocky, Mihai Radut, Piotr Tomasik, Łukasz Trałka i Marcin Wasielewski. 

W „Kolejorzu” postanowiono przywrócić do kadry młodych. Do rozgrywek zgłoszeni zostali Miłosz Mleczko, Tymoteusz Puchacz, Jakub Moder i Paweł Tomczyk. Ten ostatni już pokazał, że był to strzał w dziesiątkę, bo w dwóch kolejkach strzelił bramkę i wywalczył rzut karny. Z dobrej strony pokazał się też Puchacz, który może stać się odkryciem ekstraklasy.

W obronie postawiono jednak na graczy z europejskim doświadczeniem. Ściągnięto Micky’ego van der Harta z holenderskiego PEC Zwolle. Oprócz niego do defensywy przyszło dwóch zawodników, którzy byli kapitanami w swoich klubach Lubomira Satkę i Dorde Crnomarkovicia. O rozbijanie ataków rywala ma zadbać Karlo Muhar, który na boisku według opinii ma przypominać Abdullaya Tetteha. Chorwat zasłynął także z tego, że po przyjeździe do Polski kupił sobie malucha, którym przyjeżdża na treningi.

Jednak o sile zespołu w dużej mierze stanowić mają doświadczeni gracze, którzy już grali w Lechu w poprzednim sezonie. Christian Gytkjaer ma strzelać bramki jak na zawołanie, a w drugiej linii ważne role powinni pełnić Pedro Tiba, João Amaral i będący ostatnio w doskonałej formie Darko Jevtić.

Sobotni mecz będzie bardzo trudny dla Łódzkiego Klubu Sportowego. Choć do Łodzi przyjeżdża zespół, który w 2019 roku nie wygrał na wyjeździe to jednak „Kolejorz” w sezonie 2019/20 skutecznie powinien powalczyć o europejskie puchary.

Przewidywany skład Lecha: 

Mickey van der Hart – Robert Gumny, Tomas Rogne, Dorde Crnomarković, Tymoteusz Puchacz – Karlo Muhar, Pedro Tiba – Kamil Jóźwiak, Darko Jevtić, João Amaral – Christian Gytkjaer.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.