Malarz: Wierzę, że jesteśmy w stanie po roku wrócić do Ekstraklasy

Arkadiusz Malarz na konferencji prasowej podsumował występ drużyny w starciu z Górnikiem Zabrze. Doświadczony golkiper nie był w stanie wytłumaczyć z czego bierze się niemoc drużyny Łódzkiego Klubu Sportowego, ale zapewnił, że wierzy mocno w powrót drużyny po roku do najwyższej klasy rozgrywkowej. 

– Nie wyglądało to tak jak miało wyglądać. Nie mam pojęcia z czego to się bierze. Jest to dla mnie dziwne i niezrozumiałe. Była jeszcze szansa żeby zostać w najwyższej klasie rozgrywkowej, a my nie potrafimy tego zrobić. Nie potrafimy kreować sobie sytuacji czy strzelać z dystansu. To jest dla mnie dziwne. Szybko tracimy bramki i później nie możemy się podnieść. Bramki tracimy po naszych błędach. Jesteśmy często spóźnieni. Nie wyciągamy wniosków i to boli – powiedział kapitan ŁKS.

– Jeśli chce się zostać na wysokim poziomie to trzeba być odpornym. Jeśli stawiasz sobie granicę i poprzeczkę wysoko, że chcesz grać w najwyższej klasie rozgrywkowej to musisz mieć charakter i być odpornym na wszystko. Trzeba zacisnąć zęby i wyjść z twarzą z ostatnich spotkań. 

– Tak naprawdę nie wiem, co jest grane, bo rozmawiamy ze sobą i na treningu potrafimy robić fajne składne akcje, a przychodzi mecz i jesteśmy drużyną, która jest sparaliżowana. Mocno myślę o tym, co się dzieje, bo przecież wcześniej umieliśmy. Teraz coś nas w głowach blokuje, nie potrafimy kreować sytuacji, wziąć na siebie odpowiedzialności. To jest zastanawiające i dziwne. Nie potrafię tego zrozumieć.

– Nigdy nie zwątpiłem i wierzę do końca i będę wierzyć. Teraz jak już spadliśmy to wierzę w to, że po roku jesteśmy w stanie wrócić, ale to musi się zmienić i odblokować. Musimy zacząć inaczej funkcjonować na boisku. Wierzę, że to się uda i taki jest cel. Wiem jaka jest I liga, bo grałem w niej w Bełchatowie i wiem, że to nie będzie łatwa przeprawa. Trzeba będzie się napracować, aby do Ekstraklasy wrócić i pokazać, że mamy umiejętności i, że nie znaleźliśmy się w Ekstraklasie przypadkiem. 

40-letni golkiper zabrał również na temat swojej przyszłości w klubie. – Nie mam pojęcia co będzie. Mam jeszcze rok kontraktu, ale to już decyzja trenera i prezesów. Na razie chcę się skoncentrować na tych pięciu spotkaniach i zobaczymy jak będzie.