Maciej Radaszkiewicz: Pokazaliśmy dzisiaj kawał serducha

Na pomeczowy wywiad Telewizja Polsat zaprosiła strzelca jedynej bramki spotkania z Arką Gdynia – Macieja Radaszkiewicza. Napastnik „Rycerzy Wiosny” nie ukrywał radości ze zwycięstwa, podkreślając jego wagę w kontekście zbliżającego się pojedynku derbowego. W podobnym tonie utrzymywały się wypowiedzi napastnika podczas wywiadu udzielonego klubowej telewizji ŁKS TV.

O spotkaniu:

– Bardzo cenne zwycięstwo przed jednym z najważniejszych, jak nie najważniejszym spotkaniem w lidze, czyli derbami. Zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że kończyliśmy mecz w dziesięciu. Chłopaki pokazali kazał serducha i moim zdaniem ta wygrana się nam należała.

O tym czy myślami drużyna jest już przy derbach:

– Jak najbardziej. Jak mówiłem we wcześniejszych wywiadach, przychodząc tutaj miałem taki cel, żeby strzelać bramki i jak na razie mi to wychodzi. Za zaufanie też mi się wydaje, że się odwdzięczam. Jest już po meczu, teraz skupiamy się na spotkaniu z widzewem – dzisiaj się cieszymy, a od jutra trening.

O nerwowej końcówce spotkania:

– Nie da się ukryć. Wygraliśmy, to bardzo cieszy i jedziemy dalej.

O wejściu do pierwszej drużyny:

– Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że udało się wygrać mecz. Tak naprawdę, moja bramka zbiega na boczny plan, bo chłopaki pokazali dzisiaj kawał serducha, tym bardziej, że kończyliśmy mecz w dziesięciu, także ta wygrana tym bardziej cieszy.

O trudnej sytuacji po nietrafionym karnym:

– Taka jest piłka nożna, raz wyjdzie, raz nie wyjdzie. Najważniejsze jest to, żeby się nie poddać, żeby nietrafiony karny, czy nie trafiona setka nie zadziałała negatywnie na grę. I tak też było w naszym przypadku, nie myśleliśmy o tym, tylko staraliśmy się dalej grać w piłkę i próbować strzelić bramkę. Jak widać, wygraliśmy mecz, to się nam udało i dzisiaj trzeba się cieszyć, jutro odpocząć i przygotować się na mecz derbowy.

Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport