Była walka, ale lider wywozi zwycięstwo. ŁKS Łódź – Miedź Legnica 0:1

W piątkowy wieczór ełkaesiacy podjęli u siebie lidera Fortuna 1. Ligi, Miedź Legnica. Biało-czerwono-biali mieli w tym meczu swoje szanse, ale ostatecznie o trzech punktach zadecydowała w tym meczu jedna pomyłka w defensywie w ósmej minucie…

Przy linii tego dnia ponownie ełkaesiaków kierował Paweł Drechsler, który zastępował zawieszonego Marcina Pogorzałę. W składzie na to spotkanie postanowiono wprowadzić dwie zmiany – Nacho Monsalve, który wrócił po karze za czerwoną kartkę otrzymaną ze Stomilem, zastąpił Oskara Koprowskiego, a na pozycję defensywnego pomocnika powrócił Jan Kuźma, w miejsce Maksymiliana Rozwandowicza.

Już od pierwszych sekund obydwie drużyny postanowiły dać z siebie sto procent w walce w środku pola. W drugiej minucie poskutkowało to rzutem wolnym dla Miedzi, po którym przyjezdni oddali pierwszy, acz niecelny strzał. Biało-czerwono-biali postanowili nie pozostać dłużni i już po chwili sami spróbowali strzału z dystansu, który został sparowany na rzut rożny, a również i po nim pokusili się o uderzenie z szesnastki. Ełkaesiaków można było także pochwalić za oddanie w grze defensywnej – do obrony wracał nawet Pirulo, który zaliczył kilka odbiorów. Obraz meczu zmienił się diametralnie już w 9. minucie, przy pierwszej groźnej akcji „Miedzianki” – skrzydłem zaatakował Makuch, który zagrał futbolówkę w pole karne, a tam po zgraniu przez jednego z gości dopadł do niej Maciej Śliwa i umieścił ją w siatce.

Rycerze Wiosny” nie mieli zamiaru się poddać tak szybko. Groźnie zagrywał w pole karne Moreno, a po chwili poprawił Pirulo, który wrzucił piłkę do Wolskiego – ten pociągany przez stopera poślizgnął się, przez co strzał był łatwy do obrony dla Lenarcika. Kolejne minuty nie przynosiły groźnych sytuacji dla ŁKS-u, za to, kibicom mogło mocniej zabić serce przy akcjach „Miedzianki„. W 33. minucie szansę na wyrównanie miał Corral po strzale głową po dośrodkowaniu, jednak nie okazało się to dużym wyzwaniem dla golkipera gości. Jeszcze przed wybiciem na zegarze 45 minut biało-czerwono-biali mogli wyrównać – przed polem karnym Moreno zgrał piłkę do Bąkowicza, a ten płaskim dośrodkowaniem posłał ją w szesnastkę, jednak udało się futbolówkę pochwycić Lenarcikowi. Ta akcja nakręciła ełkaesiaków, bo po chwili dalekim, crossowym podaniem popisał się Szeliga, który uruchomił Pirulo, który wbiegł w pole karne, tam jednak wślizgiem wybił mu piłkę spod nóg jeden ze stoperów Miedzi.

W drugiej połowie gra biało-czerwono-białych znowu się ożywiła. Dwie sytuacje miał Corral, który raz próbował uderzenia ze skraju szesnastki, a raz w jej środku, jednak nie były one groźne dla Lenarcika. Nie odpuszczała także Miedź, która dobrze wyglądała przy stałych fragmentach gry. ŁKS musiał radzić sobie ze swojego kapitana, Macieja Dąbrowskiego, który kontuzjowany opuścił murawę, nagrodzony gromkimi brawami za próbę gry przez kilka minut. Ełkaesiacy wciąż nacierali na bramkę „Miedzianki„, grając dość wysokim pressingiem.

Świetne podanie posłał w 77. minucie Trąbka w pole karne, gdzie do piłki próbowali dopaść Ricardinho i Pirulo, jednak przez to Hiszpan musnął jedynie piłkę, którą bramkarz zbił na rzut rożny. Chwilę później znów zrobiło się groźnie pod bramką Miedzi, gdzie blisko było, aby jeden z zawodników gości sam umieścił piłkę w siatce. ŁKS wciąż napierał – w 80. minucie Brazylijczyk posłał piłkę do Pirulo, którego strzał minął minimalnie słupek. Biało-czerwono-biali nie chcieli się poddawać, chwilę później kontrę napędził Trąbka, a swojego szczęścia próbował Janczukowicz. Minuty jednak mijały, a „Rycerze Wiosny” wciąż nie mogli przełamać obrony przyjezdnych, zaś oni sami mogli kilka razy ŁKS-owi napędzić strachu. Do ostatnich chwil meczu biało-czerwono-biali próbowali wyciągnąć z tego spotkania choćby punkt, jednak mimo ich starań, to się nie udało.

ŁKS Łódź – Miedź Legnica 0:1 (0:1)
Bramki: Śliwa 9′, 

ŁKS Łódź: Marek Kozioł – Mateusz Bąkowicz, Maciej Dąbrowski (60′ Oskar Koprowski), Nacho Monsalve, Bartosz Szeliga – Jan Kuźma (’76 Piotr Janczukowicz), Michał Trąbka, Pirulo – Javi Moreno (46′ Antonio Dominguez), Samu Corral (67′ Maciej Radaszkiewicz), Maciej Wolski (60′ Ricardinho)

Miedź Legnica: Paweł Lenarcik – Jens Gammelby, Nemanja Mijusković, Jon Aurtenetxe, Piotr Azikiewicz – Szymon Matuszek, Chuca (’83 Lehaire), Maxime Dominguez (82′ Bahaid) -Maciej Śliwa (’88 Lewandowski), Patryk Makuch (90+1′ Drzazga), Kamil Zapolnik

Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport