Konferencja prasowa po meczu ŁKS-u z Cracovią

Łódzki Klub Sportowy wygrał swój pierwszy mecz po powrocie do PKO Ekstraklasy z Cracovią 2:1. Po spotkaniu, na konferencji prasowej wystąpił szkoleniowiec Pasów Michał Probierz oraz Kazimierz Moskal, który pogratulował zespołowi zdobycia cennych punktów.

Kazimierz Moskal

O meczu

– Nie był to łatwy mecz. Byliśmy dobrze przygotowani i do pierwszej bramki realizowaliśmy zadania taktyczne. Po golu, Cracovia nas zepchnęła do defensywy i nie kontrolowaliśmy tego spotkania. Druga połowa była lepsza, ale po drugiej bramce, powinniśmy strzelić trzecią i zamknąć ten mecz, a tak „nerwówka” była do końca.

O pucharowiczach

– Gratulacje należą się całej drużynie. Pokonanie pucharowicza na jego terenie to duży wyczyn. Zwycięstwo z Michałem Probierzem, też dobrze smakuje. Cieszymy, bo dwa pierwsze mecze z tak dobrymi zespołami dodadzą nam pewności siebie, której potrzebujemy.

O zwycięstwie

– Skoro, strzeliliśmy dwie bramki, a Cracovia jedną to wygraliśmy zasłużenie.

O stylu gry

– Dużą uwagę przykładamy do wychodzenia spod pressingu. Mam zawodników, którzy nie boją się grać w piłkę. W nas ciągle jest dużo entuzjazmu i świeżości, którą chcemy utrzymać.

O Cracovii

– Spodziewaliśmy się takiego meczu. Sposób, w jaki Cracovia chciała zdobyć bramkę był bardzo prosty, co nie znaczy że jest on nieskuteczny. Dzisiaj nie był na tyle wystarczający by zdobyć punkt.

O decyzjach personalnych (Jerzy Walczyk)

– Martwi mnie Pana zmartwienie. Skoro zespół składem pierwszoligowym wygrywa na wyjeździe z Cracovią to nie ma sensu szukać dziury w całym.

Michał Probierz

O meczu

Moim błędem było wystawienie Kamila Pestki na lewej pomocy. Chcieliśmy zabezpieczyć środek trochę inaczej, niż w poprzednich spotkaniach i wdrożyć kolejnego młodzieżowca do składu. Kamil miał jednak na tej pozycji duże problemy, i to był błąd. Trzeba go jednak przyjąć.

O wyniku

Przy 0:0 mieliśmy sytuacje i słupek w wykonaniu Rafy Lopesa. Po jednym z ataków ŁKS straciliśmy jednak bramkę. W drugiej połowie chcieliśmy szybko to odrobić, po chwili nieuwagi straciliśmy drugą bramkę. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Wiedzieliśmy, że wtedy ŁKS będzie również miał swoje sytuacje. Szkoda, że nie udało się zremisować nawet w tej ostatniej minucie. Nie możemy popełniać takich błędów, jakie zdarzyły się nam dzisiaj.

O młodzieżowcu

– Musieliśmy wystawić młodzieżowca. Postawiłem Kamila Pestkę na skrzydle i to był mój błąd. Wsadziłem go na wysokiego konia. Przygotowywaliśmy się do pucharów i nie zwracaliśmy uwagi na młodzieżowca. Mamy problem ze skrzydłowymi, gdzie Cecarić i Wdowiak konkurują z Hancą o jedną pozycje, skoro po drugiej musi zagrać młodszy zawodnik. To nie jest tylko nasz problem, ale większości zespołów.

O składzie

Nie chcieliśmy nikogo skreślać po meczu pucharowym. Grali dziś między innymi Čečarić i Jablonsky, którzy bardzo solidnie zaprezentowali się w Lidze Europy. Coś kosztem czegoś – jeśli grają jedni, w kadrze meczowej nie ma innych, dziś Dąbrowskiego i Dytiatieva. Musimy również pamiętać o jednej zmianie dla młodzieżowca. Tego będziemy się powoli w ekstraklasie uczyć.

O porozumieniu z zawodnikami

– W zespole trwa rywalizacja. Koncentrowaliśmy się na liczebności zespołu przed meczem z DAC. Frustracja teraz się pojawia, bo część z tych zawodników nie gra lub gra mniej. Nie chcieliśmy po spotkaniach pucharowych nikogo skreślać, dlatego dziś grał Helik, Jablonsky czy Cecarić. W piłce nie ma tak kolorowo i myślę że po porażkach ŁKS-u też będzie słabsza atmosfera.

O Jerzym Walczyku

– Nie zróbcie z ŁKS-u mistrza Polski. Doceniam Pana pracę, tu w Krakowie Michał Trela podglądał nasz trening z krzaków, ale Pan przeszedł samego siebie podglądając kiedy trenowałem ŁKS naszą jednostkę na kamerach monitoringu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.