Kibu Vicuña: Potrzebujemy teraz najlepszej wersji każdego z nas

Po pucharowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin trener Kibu Vicuña nie ukrywał niedosytu po porażce, mimo dobrych sytuacji w końcówce spotkania. Podkreślał jednak to, że teraz piłkarze ŁKS-u muszą skoncentrować się na sobotnim spotkaniu z Górnikiem Polkowice i pokazać się w nim z jak najlepszej strony, aby poprawić swoją sytuację w lidze.

O meczu:

– Szkoda, dlatego, że były momenty kiedy graliśmy dobrze, fragmenty kiedy był równy mecz. Szybko straciliśmy pierwszą i ostatnią zarazem bramkę. Bardzo dobrze kończyliśmy mecz, mieliśmy sytuacje, byliśmy na połowie przeciwnika. Jestem zadowolony z nastawienia drużyny, a także z tych bardzo dobrych momentów gry przeciwko drużynie z Ekstraklasy.

O tym czy któryś z zawodników, którzy wystąpili z Zagłębiem przekonał do siebie trenera:

– Ogólnie myślę, że był to dobry mecz. Byli piłkarze, którzy ostatnio nie grali dużo i wrócili po kontuzjach. Ważny mecz dla Ricardinho, Samu Corrala, Nacho, Javiego, żeby zagrać w takim spotkaniu. Również dla młodych piłkarzy, jak Jan Kuźma, którzy dopiero zaczynają z nami i zagrał moim zdaniem dobry mecz.

O Damianie Nowackim:

– Bardzo dobry występ. Damian jest piłkarzem drugiej drużyny, który od miesiąca z nami trenuje i prezentuje się równo, nie widać różnicy w poziomie gry. Dobrze grał, miał bardzo dobrą sytuację bramkową, szkoda, że nie strzelił. Wygląda dobrze na każdym treningu, podobnie jak Marcel Wszołek, który dzisiaj nie zagrał. 

O tym czy Damian Nowacki ma szansę na grę z Górnikiem Polkowice:

– Ma szansę. To jest piłkarz, który normalnie trenuje z nami i może grać.

O końcówce spotkania, w której nie udało się strzelić bramki:

– Niestety nie, ale byliśmy bardzo blisko. Też takie sytuacje, w ostatnim meczu 6 minut doliczonych, dzisiaj tylko 3, dla mnie to było za mało. To był moment, gdzie graliśmy lepiej i byliśmy w polu karnym przeciwnika, mieliśmy 2/3 dobre sytuacje w polu karnym. 

O Javim Moreno:

– Dla mnie Javi jest bardzo dobrym piłkarzem, bardzo ważnym dla nas, ale dopiero wraca po kontuzji. Kiedy on gra mamy inne możliwości na boisku. Dzisiaj była taka sytuacja, że mówiłem do niego w przerwie, że brakowało nam uderzenia z dystansu – i on później szukał tego. Mówiliśmy już o tym kiedyś, że piłkarze-obcokrajowcy potrzebują czasu do aklimatyzacji. Okej, gramy piłką, ale futbol w Polsce jest bardziej fizyczny niż w Hiszpanii. Jesteśmy zadowoleni z Javiego, jest z nami dopiero kilka miesięcy i mam nadzieję, że będzie bardzo ważnym piłkarzem dla ŁKS-u nie tylko teraz, ale w przyszłości jeszcze bardziej.

O nastawieniu przed meczem z Górnikiem Polkowice:

– Dopiero rozmawialiśmy w szatni – potrzebujemy już jutro wyjść skoncetrowani na trening, bo w sobotę gramy bardzo ważny mecz. Potrzebujemy najlepszej wersji każdego z nas.

Fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport