Jan Sobociński: Czułem się pewnie

Jan Sobociński w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław był jednym z najlepszych piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego. Obrońca biało-czerwono-białych wykorzystał ostatnią jedenastkę w serii rzutów karnych i wprowadził ŁKS do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. Po meczu 21-latek opowiedział o emocjach związanych z tym spotkaniem. 

Trener Marcin Pogorzała ustalał kolejność wykonywania jedenastek. Czułem się pewnie dlatego się zgodziłem i pewnie wykorzystałem tego karnego. Przed karnym byłem spokojny. Kiedyś zdarzało mi się wykonywać rzuty karne jeszcze w Centralnej Lidze Juniorów. Wiedziałem, że potrafię, wybrałem róg i tam strzeliłem. Byłem skupiony na tym, że muszę wykorzystać jedenastkę żeby dać zwycięstwo. Byłem pewny tego gdzie chce strzelić i udało się tą jedenastkę wykorzystać – powiedział na konferencji prasowej obrońca ŁKS.

„Sobota” wierzy, że zespół odciął się już od poprzedniego bardzo nieudanego sezonu w Ekstraklasie i dzięki charakterowi oraz podejściu konkretnie do każdego kolejnego spotkania uda się łodzianom osiągnąć cel jakim jest awans.

Gramy solidniej w piłkę. W Ekstraklasie nam tego brakowało, teraz jesteśmy zgrani. Dobrze bronimy, dobrze atakujemy. Pokazujemy charakter, nie odpuszczamy żadnego metra na boisku. Chcieliśmy bardzo wygrać ten mecz i wygraliśmy go w karnych. Pokazaliśmy charakter walczyliśmy do końca i los nam to oddał. To co było jest za nami. Musimy teraz skupić się na najbliższym meczu i dalej ciężko pracować, żeby stawać się coraz lepszymi i udowodnić to w lidze – dodał.

Foto: Łukasz Żuchowski