GRAMY W FINALE BARAŻY! Arka – ŁKS 0:1

Historia została napisana! Dzięki pierwszemu w historii zwycięstwu piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego w Gdyni, „Rycerze Wiosny” zagrają z Górnikiem Łęczna w finale baraży o awans! Mecz odbędzie się już w niedzielę na Stadionie im. Władysława Króla w Łodzi!

Na środowy mecz barażowy trener Marcin Pogorzała zdecydował się desygnować najmocniejszą możliwą jedenastkę. Do gry wrócili zawodnicy, którzy w niedzielnym meczu w Tychach odpoczywali – Moros Gracia, Dominguez, Trąbka czy Pirulo.

Na samym początku spotkania do mocniejszych ataków rzucili się gospodarze. Gdynianie zdołali zdominować „Rycerzy Wiosny”, raz po raz meldując się przy tym w okolicach ich pola karnego. Obrona ŁKS-u zazwyczaj skutecznie radziła sobie z naporem „Arkowców”, choć raz groźnym strzałem zdołał popisać się Christian Aleman.

Kiedy już gospodarze zdołali się wyszumieć, do głosu zaczęli powoli dochodzić biało-czerwono-biali. Co prawda na pierwszą składną akcję ełkaesiaków zakończoną meldunkiem pod polem karnym Arki czekaliśmy do 15 minuty meczu, ale ta od razu przyniosła pierwszy celny strzał. Z uderzeniem z dystansu Antonio Domingueza poradził sobie jednak Daniel Kajzer.

W dalszych fragmentach pierwszej połowy gospodarze byli w stanie uwypuklić swoją dominację. Zepchnięci do bronienia ełkaesiacy swoich szans na otworzenie wyniku upatrywali głównie w kontratakach, bądź składnych akcjach zawiązanych po stałym fragmencie gry. Jedna z nich już w 28 minucie mogła przerodzić się w gola otwierającego wynik meczu, jednak Ricardinho w sytuacji sam na sam posłał piłkę wprost w Kajzera.

Do gwizdka oznaczającego zakończenie pierwszej połowy obie drużyny próbowały jeszcze znaleźć drogę do siatki rywali. Nie przyniosły tego jednak ani szybkie klepki w wykonaniu ŁKS-u, ani siermiężnie budowane akcje Arki. Do przerwy w Gdyni nie uświadczyliśmy bramek.

Po wznowieniu gry po przerwie nieco więcej animuszu w swojej grze mieli łodzianie. Karta zdołała się odwrócić i pierwszych fragmentach drugiej połowy to właśnie „Rycerze Wiosny” prowadzili grę, wyprowadzając co chwila kolejne akcje.

Żmudnie budowane przez ełkaesiaków ataki pozycyjne w kolejnych minutach zaczęły przynosić efekty. Po nieco ponad godzinie gry jednej z nich przyniósł łodzianom rzut rożny. Przeciągnięte dośrodkowanie trafiło pod nogi Carlosa Morosa Gracii, który rozegrał jeszcze piłkę z Antonio Dominguezem, żeby w końcu wyekspediować ją pod nogi Pirulo. Lider „Rycerzy Wiosny” przełożył sobie tylko futbolówkę na lewą nogę i strzałem po dłuższym słupku pokonał Kajzera. 1:0!

Otworzenie wyniku spotkania wlało w biało-czerwono-białych nowe siły. Ełkaesiacy zaczęli coraz śmielej poczynać sobie na boisku, co przełożyło się na nieco zamieszania w szeregach „Arkowców”.

Kolejne fragmenty meczu były dość wyrównanym widowiskiem. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale dłużni nie pozostawiali im „Rycerze Wiosny”, przez co mogliśmy oglądać w miarę wyrównaną wymianę ciosów.

Do ostatniego gwizdka sędziego Arka próbowała jeszcze doprowadzić do remisu. Desperackie próby połączone z przedłużaniem meczu przez sędziego Marciniaka nie przyniosły jednak zamierzonego skutku i to „Rycerze Wiosny” wygrali półfinałowy mecz barażowy o ekstraklasę!

Arka Gdynia – ŁKS Łódź 0:1 (0:0)
Bramki: Pirulo 64′

Arka Gdynia: Kajzer – Kacperkiewicz, Marcjanik, Danch, Letniowski, Deja, Hiszpański (89′ Marcus), Aleman, Valcarse (74′ Siemaszko), Żebrowski, Rosołek

ŁKS Łódź: Malarz – Dankowski (59′ Wolski), Moros Gracia, Marciniak, Klimczak (70′ Dąbrowski) – Rozwandowicz (85′ Koprowski), Dominguez (85′ Tosik), Trąbka – Pirulo (85′ Nawotka), Gryszkiewicz, Ricardinho

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport