Gramy do końca! ŁKS – Górnik 3:1

Obecność kibiców na trybunach pomogła! Piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego pokonali Górnika Łęczna 3:1 i złapali nieco oddechu w walce o baraże. O końcowym sukcesie zadecydowały dwie bramki Pirulo zdobyte w doliczonym czasie gry.

W KOŃCU! Po ponad 200 dniach na trybunie stadionu przy al. Unii 2 zasiedli kibice! Co prawda sympatycy ŁKS-u wypełnili zaledwie 25% pojemności obiektu, jednak już od rozgrzewki głośnym dopingiem wpierali piłkarzy.

A ci na początku spotkania chcieli odwdzięczyć się dobrą grą. Od pierwszej akcji ełkesiacy mocno ruszyli do przodu, nękając górników składnymi i szybkimi akcjami. Goście cofnęli się w tym czasie do obrony, a swoich okazji upatrywali w szybkich kontratakach, z którymi radziła sobie jednak obrona biało-czerwono-białych.

Z biegiem czasu spotkanie stawało się bardziej wyrównane. „Duma Lubelszczyzny” zaczęła dyktować soje warunki, zwłaszcza w grze w środku pola. Łodzianie wciąż próbowali grać swoją piłkę, jednak przedzieranie się w okolice pola karnego gości nie szło im już tak łatwo.

Do zakończenia pierwszej części gry obie ekipy biły głową w mur. Zdecydowanie więcej sytuacji wykreowali sobie gospodarze, ale łodzianie mieli problem z ich wykańczaniem. Na przerwę piłkarze schodzili więc z bezbramkowym prowadzeniem.

Na początku drugiej części gry gospodarze ponownie ruszyli do żwawych ataków. W tym czasie dłużni nie pozostawali również piłkarze z Łęcznej, którzy również starali się nękać obronę ŁKS-u.

Do pierwszej bramki w spotkaniu przyszło nam jednak czekać nieco ponad godzinę. Po rozegraniu rzutu rożnego Antonio Dominguez sprzed pola karnego podał piłkę wprost pod nogi Maksa Rozwandowicza. „Rozwan” sprytnym strzałem starał się pokonać Gostomskiego, ale bramkarz gości zdołał obronić strzał. Do nadlatującej piłki dopadł jednak Michał Trąbka, który prostym strzałem otworzył wynik spotkania.

Gospodarze z prowadzenia nie cieszyli się jednak długo. Już dwie minuty później Górnik doprowadził do wyrównania. Po wrzutce z lewego skrzydła Serhij Krykun wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową pokonał Arndta.

Ostatnie fazy spotkania w grę obu drużyn wkradła się nerwowość, która pociągnęła za sobą szereg błędów. Prym wiedli w tym ełkesiacy, którzy jedynie napędzali swoich rywali.

Kiedy już wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, do gry wszedł on – Pirulo. Hiszpan najpierw odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i wyprowadził ŁKS na prowadzenie, a kilka chwil później ustalił wynik meczu, kompletując dublet!

ŁKS Łódź – Górnik Łęczna 3:1 (0:0)
Bramki: Trąbka 64′ , Pirulo 90+', 90+' – Krykun 66′

ŁKS Łódź: Arndt – Wolski, Moros Gracia, Dąbrowski, Klimczak – Rozwandowicz, Trąbka (85′ Sekulski), Sajdak (46′ Dominguez) – Pirulo, Ricardinho, Nawotka (61′ Rygaard)

Górnik Łęczna: Gostomski – Leandro, Baranowski, Midzierski, Orłowski – Krykun (78′ Jagiełło), Tymosiak, Stromecki – Struski, Mak (86′ Śpiączka), Wojciechowski (64′  Banaszak)

fot. Łukasz Żuchowski