Arkadiusz Malarz: Pierwsze 45 minut za nami, zostaje nam druga połowa

Po pokonaniu na wyjeździe Arki Gdynia i awansie do finału barażów przed kamerami Polsatu Sport stanął Arkadiusz Malarz. Kapitan zespołu wyjaśnił zmianę gry ŁKS-u w drugiej połowie i opowiedział o rozmowie w przerwie z trenerem Pogorzałą.

O różnicy pomiędzy pierwszą a drugą połową w wykonaniu ŁKS-u:

– My tak gramy właśnie, jedną połowę tak średnio, drugą lepiej, oczywiście żartobliwie. No nie no, w pierwszej połowie Arka nas troszeczkę zdominowała. Mieliśmy problem z wyjściem, nie chcieliśmy kopać długich piłek, chcieliśmy grać piłką, ale no Arka zakładała pressing i mieliśmy z tym problem. W drugiej połowie było już łatwiej, więc cieszy to zwycięstwo ogromnie.

O ostatnim szalonym czasie w ŁKS-ie, m.in spowodowanym zmianą trenera

– Jeszcze jedna połowa, powiedziałem do trenera teraz, że pierwsze 45 minut za nami, zostaje nam druga połowa. Z tego co wiem to u siebie, więc przed własną publicznością. To nie jest sezon dla nas udany i wiemy o tym doskonale. Powiedziałem dzisiaj przed meczem chłopakom, jak wychodziliśmy, żebyśmy zapomnieli o tym sezonie, bo nie wszystko nam wychodziło, ale dzisiaj może wyjść wszystko. I też moje słowa się potwierdziły, że dzisiaj nam wyszło. Wyszło to zaangażowanie, wyszedł nasz charakter, wyszła walka. Nie tylko jedenastu zawodników, którzy byli dzisiaj na boisku od pierwszej minuty, ale ci co byli na ławce, ci co byli na trybunach, ci co zostali w Łodzi. Cała nasza drużyna zasłużyła na wielkie brawa.

O tym co powiedział trener w przerwie, co zmieniło tak grę ŁKS-u:

– Żebyśmy zaczęli grać w piłkę, bo to potrafimy robić. I tak chyba każdy z nas wziął to do serca, do głowy, no i pokazaliśmy już w drugiej połowie, że potrafimy tą piłeczką grać.

fot. ŁKS Łódź/Cyfrasport