Aleksander Ślęzak: ŁKS zawsze był w mojej pamięci

Chwilę po powrocie do biało-czerwono-białych po trzyletniej przerwie, Olek Ślęzak odpowiedział na łamach ŁKS TV na kilka pytań dotyczących klubu. Zdaniem byłego kapitana, ŁKS to idealne miejsce na rozwój dla piłkarzy i przyszłych trenerów.

O powrocie do ŁKS-u:
– Nie ukrywam, że ŁKS był w mojej pamięci i jak tylko nadarzyła się okazja, żeby wrócić, to nie można było odmówić. Też to, co przedstawił mi zarząd, perspektywy rozwoju i możliwości gry nawet w 1 lidze obecnie. Jest to naprawdę duże wyzwanie

O drużynie rezerw:
– Tu jest dużo młodych chłopców, którzy chcą grać na wysokim poziomie. A rozwój w ŁKS-ie im na to pozwala. Jeżeli chodzi o moje doświadczenie, na które patrzył Zarząd, no to z całym moim podejściem i zaangażowaniem jestem w stanie chłopakom dać dużo doświadczenia. Tak naprawdę skupić się na dobrej pracy i rozwoju tych chłopaków. 

O współpracy ze sztabem szkoleniowym drugiej drużyny:
– Fajne zapoczątkowanie czegoś, gdzie można to później przełożyć na przyszłość i pracować w wyższych ligach z seniorami. Na pewno jest to coś nowego. Ale jest to cenne doświadczenie, którego będę powoli nabierał. Ja będę dawał z siebie wszystko, żeby oddać zdrowie na boisku i tak naprawdę nic,tylko pracować.

O swojej aktualnej formie:
– Myślę, że ta forma jest wysoka. Oprócz meczy, których się nie grało, codziennie się trenowało. Oprócz tej niedzieli, kiedy spędzało się czas z rodziną, to nie było okresu wolnego. Cały czas trzeba było pracować nad sobą, myśleć co będzie za te dwa, trzy miesiące, jeżeli to wszystko ucichnie troszeczkę i pójdzie jak najdalej od nas. 

O celach po powrocie do klubu:
– Celi jest tak naprawdę kilka. Myślę, że pierwszy taki cel to jest wyjść i zagrać z Przeplatanką na piersi w najbliższym meczu ligowym. 

O zmianach w ŁKS-ie przez trzy ostatnie lata:
– Jedyne co się nie zmieniło to kibice i liga, w której jest teraz ŁKS. Tak to reszta, jak cała infrastruktura, która poszła do przodu, to jest jedna z najlepszych baz w Polsce moim zdaniem. Niczego nie brakuje, jest wszystko od przygotowania motorycznego, poprzez fizjoterapeutów, sztab szkoleniowy i zawodników. Nic tylko wyjść i cieszyć się treningiem i rozwijać się.

O rozwoju pierwszej i drugiej drużyny:
– Nie ukrywam, że odchodząc z ŁKS-u nie spodziewałem się, że w tak szybkim tempie zdołają awansować do ekstraklasy. Szkoda tylko tego jak to się potoczyło. Spadają do pierwszej ligi, aczkolwiek myślę, że to będzie szybki powrót i tak naprawdę trzeba być cierpliwym i cały czas wspierać drużynę w sukcesie, który będzie chciała osiągnąć w przyszłym sezonie. A jeżeli chodzi o czwartą ligę i rezerwy – jeżeli drużyna awansuje, rozwija się, to potrzeba jest ta druga drużyna, żeby dalej się rozwijać. Poza tym, jest trzecia drużyna. Mając trzy drużyny seniorskie, to sami musimy odpowiedzieć sobie na pytanie jak to się rozwinęło na plus.

O znajomych w klubie:
– Kilka osób jest w pierwszej drużynie. Jeżeli chodzi o sztab szkoleniowy drugiej drużyny, to trenerów znałem wcześniej. Tak samo działaczy w klubie. Miło było spojrzeć z powrotem na te twarze, przywitać się, porozmawiać na kilka ciekawych tematów i powspominać stare czasy. Nic, tylko pisać teraz nową historię.