Weekend koszykarskich zwycięstw!

Ależ to był weekend! Na trzy rozegrane spotkania sekcji koszykarskich ŁKS-u wszystkie zakończyły się zwycięstwami. Koszykarze wygrali derby regionu, a koszykarki dwa arcyważne mecze w kontekście awansu.

Jako pierwsze swój mecz w weekend rozegrały koszykarki. I tu, bez większej historii, Ełkaesinaki okazały się lepsze od ostatniego zespołu ligi. Już od pierwszej kwarty gospodynie prowadziły grę budując, a z każdą kolejną chwilą powiększając swoją przewagę. Bezradne akademiczki z Lublina próbowały co prawda gonić wynik spotkania, jednak nie miały najmniejszych szans z dobrze tego dnia dysponowanymi Ełkaesiankami. Pierwsze skrzypce w zespole ŁKS-u grały Patrycja Kawczyńska, Zuzanna Gortat oraz Kinga Asiedu i w głównej mierze za sprawą tych trzech zawodniczek końcowy wynik wyglądał tak, a nie inaczej.

ŁKS KK Łódź – KU AZS UMCS Lublin 61:41
(15:10; 19:9; 14:15; 13:7)

Drugim koszykarskim meczem tego weekendu były niedzielne derby regionu w 2 lidze koszykarzy. Spotkanie zapowiadało się na święto koszykówki w naszym regionie i trzeba otwarcie uznać, że tak też było. Mimo tego, że drużyna z Pabianic zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli, to zdołała postawić Ełkaesiakom trudne warunki. Mecz przysporzył sporo nerwów obu ekipom, ale ostatecznie zakończył się korzystnym wynikiem. Bez większych zaskoczeń obyło się jednak przy okazji najlepszego zawodnika w barwach ŁKS-u. Tym został Bartłomiej Bartoszewicz, a dumnie swoją grą wtórowali mu Kacper Dominiak oraz Piotr Keller.

PKK 99 Pabianice – ŁKS AZS UŁ SG Łódź 90:100
(29:36; 16:23; 24:15; 21:26)

Tydzień zwieńczył kolejny mecz koszykarek, które tym razem zmierzyły się z AKS-em Zły. Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania warszawianki stawiane były w roli faworytek, o ogranie których będzie niezwykle trudno. Rzeczywistość okazała się zgoła inna i to Ełkaesianki okazały się lepszym tego dnia zespołem. Powiedzieć, że gospodynie bawiły się w tym meczu, to jak nie powiedzieć nic. Na parkiecie wychodziło niemalże wszystko, z bezradnością przeciwniczek włącznie. I choć w trzeciej kwarcie biało-czerwono-białe nieco spuściły z tonu, to ostatecznie wygrały to arcyważne spotkanie!

ŁKS KK Łódź – AKS Zły Warszawa 66:45
(17:9; 15:7; 11:17; 21:12)

fot. Łukasz Żuchowski