Relacja z wyjazdu do Opola

Ostatni wyjazd na pierwszoligowych boiskach zaliczyło 379 kiboli ŁKS-u.

Mimo, że od dwóch kolejek ligowych trwało świętowanie awansu do ekstraklasy, to sezon jeszcze się nie skończył. Został nam już tylko ostatni akord tej jakże udanej kampanii-wyjazd do Opola. Tak więc świętowanie świętowaniem ale obowiązki kibicowskie trzeba było spełnić i godnie zakończyć ten sezon. Mecz z jednej strony już o pietruszkę, ale z drugiej strony była jeszcze szansa na wyprzedzenie Rakowa i zakończenie rozgrywek na pozycji lidera. Zapisy odbyły się na meczu z Chojniczanką i na tym meczu się również skończyły, gdyż zeszedł komplet wejściówek.

Podróż do Opola ze wspólnej zbiórki przebiegła spokojnie i bez przygód. Na miejscu zameldowaliśmy się na 45 minut przed pierwszym gwizdkiem. Wejście całej grupy zajęło około godziny. Na sektorze zawisły flagi „Troublemakers”, „Pitol trzymaj się”, „Pieprz trzymaj się”, „Nowy trzymaj się”, transparent „Kamil trzymaj się Bracie!!!” oraz 2 flagi Lecha: „Baranowo” oraz wizytówka Kępna. W Opolu zameldowaliśmy się w komplecie 379 głów, w tym kilkunastu z Lecha i 2 Tyskich. Po wejściu wszystkich ruszyliśmy z dopingiem, który do przerwy był nawet niezły w naszym wykonaniu zwłaszcza, że nasi piłkarze zagrali bardzo skutecznie strzelając gospodarzom 3 bramki. W drugiej połowie dopingowaliśmy już z przerwami. Padły w niej również 3 bramki. Niestety wszystkie dla Odry i po ostatnim gwizdku na tablicy widniał remis. Pozostał spory niedosyt, bo raz, że w ciągu tych 45 minut straciliśmy więcej bramek co podczas pozostałych spotkań w tym roku, a dwa, że była szansa na przeskoczenie Rakowa, który przegrał swój mecz z Wigrami. Mimo tego i tak z wiadomych względów mamy powody do radości. Po meczu piłkarze podeszli pod nasz sektor. Kilka wspólnych przyśpiewek, zostało rzuconych nam kilka koszulek. Po kilkunastu minutach zostaliśmy wypuszczeni z sektora i czas w drogę powrotną. Na jedynym postoju rozwijamy transparent ze wsparciem dla Kamila, nad którym zostały odpalone race. Pierwszoligowy sezon przeszedł do historii. Szacunek dla tych, dla których hasło „wyjazd rzecz święta” nie jest pustym sloganem i pojawiali się na wyjazdach niezależnie od wyniku czy innych okoliczności. Widzimy się na szlaku wyjazdowym w ekstraklasie!!!