Jasiu nokautuje rywala, Diabeł z dobrą walką!

„Jasiu” pewnie poddał swojego rywala, „Diabeł” pokazał się z bardzo dobrej strony, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Obaj ełkaesiacy mogą jednak uznać galę Armia Fight Night 11 za udaną.

Jako pierwszy piątkowego wieczora w oktagonie zameldował się „Diabeł”. Od samego początku walki przeciwnik ełkaesiaka szukał zakończenia walki duszeniem. Patryk dobrze bronił jednak pozycji, nie dając wciągnąć się w grę rywala. Po kilku chwilach w parterze walka przeniosła się w stójkę, gdzie więcej argumentów miał „Diabeł” – najpierw jego rywal nieprzepisowo go kopnął, za co ełkaesiak odpłacił się prawym sierpem. Cios „odłączył” Kołtiuka, ale nie spowodował zakończenia walki. Zrobiła to dopiero dźwignia założona w parterze – „Diabeł” zmuszony był odklepać i przegrał walkę.

– Dziękuję za wsparcie, było naprawdę mocne. Dzisiaj zabrakło niewiele, ale taki to już jest sport – powiedział tuż po walce „Diabeł”.

Jako drugi w ringu zameldował się „Jasiu”. Ełkaesiak nie miał większych problemów w swoim pojedynku i od samego początku kontrolował wydarzenia w oktagonie. Zarówno w stójce, a już szczególnie w parterze, do którego walka zeszła po minucie. „Jasiu” w tej płaszczyźnie okazał się prawdziwym kotem – zdominował rywala i zakończył walkę technicznym nokautem!