Mało ludzi, ale oprawa całkiem porządna, jak na taki mecz. Jest na co popatrzeć. Fajerwerki w całej okazałości, których dziś już właściwie nie zobaczymy...
Dopiero w piątej kolejce rozgrywek II ligi sezonu 2002/2004 ŁKS-owi udało się zdobyć komplet punktów. Przed własną publicznością piłkarze z Łodzi pokonali Polar Wrocław 2:0. Tym samym lekko odbili się od dna... Do optymizmu wśród kibiców było jednak daleko...
Trzecia kolejka i w końcu pierwsze punkty. Stop wróć - pierwszy punkt. Dwa razy obejmowaliśmy prowadzenie i dwa razy je traciliśmy. Wynik końcowy 2:2. Z ciekawostek: bramkę dla ŁKS numer 1 strzelił nie kto inny, ale Bartłomiej Grzelak. Do naszej bramki trafił za to - Robert Kolendowicz.
Jak to zwykle bywa... Do Bełchatowa daleko nie jest, także stawiła się tam dość liczna grupa kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego. Chyba na wszystkich wywarło wrażenie zaplecze techniczne GKS-u. Elekroniczna tablica - rzecz dla Nas po dziś dzień niespotykana...
Druga kolejka. Druga porażka. Ta zabolała o wiele bardziej. Przegraliśmy na własnym stadionie. Zapowiadała się kolejna beznadziejna w wykonaniu naszych piłkarzy jesień...
O wiele ciekawiej było na trybunach. Z mundialu w Korei i Japonii powróciła nasza flaga ŁKS ŁÓDŹ POLSKA, która była tam bardzo mocno rozpoznawalna. Dla podkreślenia jej znaczenia, ultrasi postanowili wykonać kartoniadę ją przedstawiającą. Zadanie arcytrudne i arcyskomplikowane powiodło...
Piknikowy Puchar Polski. Z Daivą Jodekaite na Galerze. I to chyba jedyny godny zapamiętania aspekt tego meczu. Dobrze - jeszcze karny w 90 minucie dający Nam zwycięstwo...
Nowy sezon i nowe nadzieje. Na czele drużyny stanął nowy trener. Wyniki niestety, mimo naszego ogromnego zaufania dla szkoleniowca - pozostały te same. 2:0 w plecy i ŁKS rozpoczyna sezon od dolnych części tabeli...
Spotkanie, o którym można by napisać małą książkę. Korespondencyjny pojedynek o utrzymanie w lidze pomiędzy ŁKS, a Jagiellonią. ŁKS musiał wygrać z liderem - Lechem Poznań - i wygrał. Jaga mimo zwycięstwa nad Świtem - poleciała do III ligi. Co jednak działo się w naszych sercach...
Aspekty kibicowskie ciężko komentować. Chyba każdy, kto był na tym spotkaniu ma inne odczucia. Zdjęcia z pewnością nie oddają tego co tam się działo...
Na stadionie w Polkowicach to się za wiele nie działo. Wioskowy stadion, piknikowa atmosfera... Wyjazd ten jednak wielu z pewnością zapamiętało z dość długiego i "krętego" powrotu do domu...
Polar to był ciekawy zespół w tamtych latach. Jesienią ogrywał wszystkich, żeby na wiosnę rozdawać punkty na lewo i prawo - wszystkim potrzebującym, prawie wszystkim... My się najwyraźniej do takich nie zaliczyliśmy. Porażka 0:2 na własnym stadionie bardzo zabolała. Widmo spadku wróciło...
Siatkarskie derby Łodzi w I lidze kobiet B. Niestety, od lat nie mamy porządnego składu i dlatego w większości przypadków przegrywaliśmy. Tym razem porażka przy ul. Św. Teresy z zespołem Startu 3:1.
Wygraliśmy kolejny mecz. 2:1 dla ŁKS. Ten mecz z pewnością wiele osób pamięta, za sprawą cudownego uderzenia z kilkudziesięciu metrów Piotra Klepczarka. Ależ mu pięknie... zeszła piłka... Gol jaki się bardzo rzadko widuje...
Operacja Zamość. Ultrasi odważyli się spróbować zrobić coś jeszcze fajniejszego niż miało to miejsce w spotkaniu z Arką Gdynia. Czerwony napis ŁKS, na białym tle i to z chorągiewek. Wyszło nie najgorzej... Choć wielcy malkontenci mogli się przyczepić.
Warto zobaczyć !!!
Niesamowita sprawa. Pojechaliśmy na derby województwa i wywieźliśmy z Opoczna 3 niesamowicie cenne punkty... Chyba większość kibiców wpadła w osłupienie po końcowym gwizdku... Admin lksfans też tam był i zdjęcia robił.
Kolejny pojedynek o życie na własnym stadionie. ŁKS w tym sezonie bardzo nas kibiców do takowych spotkań przyzwyczajał. Wygraliśmy 2:1... I dalej mogliśmy się denerwować. Utrzymamy się, czy też nie...
To był bardzo ważny mecz. W dole tabeli było bardzo ciasno. Każde zwyciestwo/porażka odwracało losy zespołu. Ełkaesiacy wykorzystali szansę i po golu z rzutu karnego Roberta Sieranta wygrali 1:0.
Euforia... Nadal liczymy się w grze...
To był najlepszy mecz tej rundy - to była super oprawa jak na tamte czasy. Nie szczedziliśmy pirotechniki - oj stadion się prawie "zapalił". Wulkany, race, świece dymne, fajerwerki. A ponadto mega fajna oprawa z chorągiewek, która odbiła się szerokim echem w całej Polsce.
Pokazaliśmy...
Po dwóch zwycięstwach z rzędu (Jagiellonia 2:1, Zagłebie Sosnowiec 3:0 na wyjeździe) do meczu z Hutnikiem, który również walczył o utrzymanie, podchodziliśmy wszyscy bardzo optymistycznie. Niestety, było to spotkanie głębokiego rozczarowania. Przegraliśmy "w meczu o 6 punktów" 0:1.
"Sylwestrowa" atmosfera na stadionie - szkoda, że miny po meczu nie były tak ucieszone jak być powinny. A przecież było widać w połowie Łodzi, że tego dnia grał ŁKS :)