Stwierdzenie mówiące o tym, że mecze Derbowe pomiędzy Łódzkim Klubem Sportowym, a Widzewem rozgrywane na stadionie tego pierwszego klubu zawsze były wielkim wydarzeniem sportowym jest banałem, ale przecież trudno z tym faktem polemizować.
Mecz, który na zawsze zapisał się w naszej historii. Mecz, który był najważniejszym w ostatniej dekadzie. Mecz, który dał Łódzkiemu Klubowi Sportowemu drugi, historyczny tytuł mistrzowski. KSZO – ŁKS 0:1 w 1998 roku…
Jutro przed naszymi piłkarzami niezwykle ważne spotkanie o zapewnienie sobie spokojnego ligowego bytu przed ostatnią kolejką. W 3 dni później (26. maja) przypada zaś 77. rocznica jednego z największych w historii triumfów Łódzkiego Klubu Sportowego w ekstraklasie. Triumfu, który skłonił w 1957 roku, śp. red. Jerzego Zmarzlika do nadania ŁKS-owi przydomku „Rycerze Wiosny”.
ŁKS dokonał w niedzielę w Zabrzu naprawdę huzarskiej sztuki. Trzeba bowiem przyznać, że utrata przez Łodzian pierwszej bramki (w 30 minucie gry) poszła w parze z utratą środkowego obrońcy Wlazłego, który już do końca spotkania nie grał. I właśnie w dziesiątkę ŁKS strzelił pięć bramek odnosząc wysokie zwycięstwo, tak wysokie, że trudno je osiągnąć nieraz w pełnym składzie ze znacznie słabszym przeciwnikiem.