W kolejnym odcinku cyklu „Epizody derbowe” przypominamy dwie anegdoty związane z meczami ŁKS-u z Widzewem. Pierwsza z nich dotyczy roku 1976, druga spotkania z sezonu 1991/92.
Wygrać z Widzewem i przez pół roku kroczyć przez miasto z podniesionym czołem - to cel przed każdym tego typu pojedynkiem. ŁKS od zawsze słynął z tego, że podchodził do Derbów bardzo emocjonalnie. Raz przynosiło to pożądany skutek, innym razem było powodem porażki.
W piątkowym „Przeglądzie Sportowym” tradycyjnie już znajdziemy dodatek ligowy, a w nim bardzo ciekawą zapowiedź derbowego pojedynku pomiędzy Łódzkim Klubem Sportowym i Widzewem.
Tematem numer jeden piątkowych artykułów na sportowych stronach łódzkich gazet jest 62. pojedynek derbowy pomiędzy ŁKS-em i Widzewem. Ponadto swój mecz w sobotę rozegrają koszykarze.
W drugim odcinku analizy przedmeczowej przyjrzymy się bliżej liniom defensywnym obu zespołów. To na nich (mocno upraszczając) spoczywać będzie odpowiedzialność za zachowanie czystego konta.
Kibice żyją już zbliżającymi się wielkimi krokami pojedynkiem derbowym, do tego meczu przygotowują się również piłkarze, którzy zdają sobie sprawy, że może to być kluczowe spotkanie w kontekście ewentualnej walki o pozostanie w ekstraklasie.
Historie derbowych pojedynków to historie piłkarzy i trenerów, którzy w trakcie swoich wieloletnich karier zmieniali obozy dwóch największych rywali. Redakcja „ŁKSFANS.PL” w obliczu zbliżającego się święta naszego miasta właśnie im postanowiła poświęcić więcej uwagi.
W 1975 roku po prawie 30. latach nieobecności, do najwyższej klasy rozgrywkowej powrócił Widzew, dzięki czemu piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego mogli ponownie rywalizować z drużyną ze swojego miasta.
W 1977 roku ŁKS wreszcie pokonał występujący wówczas od niedawna w ekstraklasie Widzew 2:1. Na łamach naszego cyklu przypominamy zarówno ten, bardzo ciekawy pojedynek, jak i starcia rozegrane w 1948 i 1975 roku. Jest co wspominać…
Żaden mecz nie elektryzuje kibiców futbolu w Łodzi tak, jak derby. Historia pojedynków ŁKS-u z Widzewem w ekstraklasie, którą kolejny raz postanowiliśmy przypomnieć, wyjąwszy epizod z 1948 roku trwa już 37 lat.
Bez względu na rangę innych spotkań 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy kibiców futbolu w Łodzi interesuje tylko jeden pojedynek. W świąteczny poniedziałek ŁKS i Widzew zmierzą się po raz 62 w historii. Stawka spotkania jest dla gospodarzy gigantyczna.
Niemal równe cztery lata temu, 11 kwietnia 2008 roku, ŁKS przełamał wieloletnią niemoc i pokonał Widzew na własnym stadionie po znakomitym w swoim wykonaniu meczu 2:0. Spotkanie rozegrano w ramach 25. kolejki ekstraklasy...
Robert Małek z Zabrza będzie sędzią poniedziałkowych derbów Łodzi. Śląski arbiter w tym sezonie dał się już we znaki ełkaesiakom podczas jesiennego spotkania z Wisłą Kraków.
Podobnie jak na jesieni specjalnie dla czytelników LKSFans.pl przygotowaliśmy porównanie każdej formacji przed poniedziałkowymi derbami. Zaczynamy od tyłów i na pierwszy ogień bierzemy bramkarzy.
W prasie dominuje dzisiaj w zasadzie jeden temat – zbliżające się derby Łodzi. W poniedziałek będziemy musieli radzić sobie bez bohatera poprzedniego pojedynku obu drużyn Marcina Mięciela, który jest kontuzjowany i przejdzie operację.
Najbliższym przeciwnikiem Łódzkiego Klubu Sportowego jest jego największy rywal - Widzew, który mimo tego, że w polskim futbolu zaistniał stosunkowo późno, ma już na swoim koncie kilka znaczących sukcesów.
Chociaż derby rządzą się swoimi prawami (ileż jeszcze razy przypomnimy ten slogan?) i chociaż to święto futbolu w Łodzi to jednak na boisku będzie to wyglądało tak, jak zwykle. Dwie jedenastki, jedna piłka, dwie bramki, a zadecydują i tak detale.
Spotkanie derbowe rozegrane w 1992 roku i zakończone remisem 3:3 wielu fanów futbolu w Łodzi uważa na „ustawione”. Nie zgadza się z tym zdaniem ówczesny trener ŁKS-u Ryszard Polak, a przeczą temu również różne inne fakty.
W związku ze zbliżającym się meczem ŁKS-u z Widzewem po raz kolejny postanowiliśmy przypomnieć historię spotkań derbowych, o których kibice futbolu w mieście włókniarzy dawno już zapomnieli.
Fortuna kołem się toczy. Przedwczoraj opublikowaliśmy obszerny wywiad z nowym szefem marketingu ŁKS-u, a dziś Jakub Kacprzak… już nim nie jest. Powody jego zwolnienia z funkcji nie są póki co jeszcze znane.
W 1990 roku broniący się przed spadkiem do II ligi Widzew nie mógł liczyć na litość „Rycerzy Wiosny”. ŁKS pokonał rywala zza miedzy 1:0, ale zachował się fair i wygrywał także z rywalami widzewiaków w walce o utrzymanie.
Na trzy punkty czekaliśmy od 30 października zeszłego roku. Po dwubramkowej wygranej w Kielcach wydawało się, że ŁKS spokojnie utrzyma miejsce w środku tabeli. Odejście Probierza i załamanie formy i atmosfery ostatecznie zepchnęło nas w dolne rejony tabeli, a sobotnia wygrana z Podbeskidziem jawi się jako jedna z ostatnich nadziei na utrzymanie ekstraklasy.
Dokładnie 85 lat temu 3. kwietnia 1927 roku rozgrywki zainaugurowała Liga Polska, której jednym z założycieli był Łódzki Klub Sportowy. W premierowej kolejce doszło do derbów naszego miasta.
Choć na prawdziwych boiskach do tego jeszcze daleka droga (ale wszyscy wierzymy, że kiedyś osiągalna!) to już teraz jest to możliwe na wirtualnej murawie. Gra www.footballteam.pl pozwala wcielać się w postać piłkarza i prowadzić go na polskich i europejskich boiskach.
W końcu! ŁKS odniósł wreszcie pierwsze ligowe zwycięstwo od 30 października, kiedy w Kielcach, jeszcze pod wodzą Michała Probierza, pokonał Koronę 2:0. Wygrana z Podbeskidziem nie przyszła jednak łodzianom łatwo i wymagała od wszystkich zawodników biało-czerwono-białych poświęcenia i zaangażowania przez pełne 90 minut.
Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego wywiadu, anonimowa jak dotąd dla większości ełkaesiaków postać nowego szefa marketingu Łódzkiego Klubu Sportowego stanie się nieco jaśniejsza. Kuba Kacprzak w szczerej rozmowie opowiada o jego planach związanych z nową pracą, kibicach, plotkach i wielu, innych ciekawych sprawach. Serdecznie zapraszamy do lektury.
W poniedziałek, na stronie internetowej „Przeglądu Sportowego”, można było znaleźć krótki wywiad z menadżerem ŁKS-u - Piotrem Świerczewskim. Popularny „Świr” zapowiedział w nim walkę o trzy punkty w derbach Łodzi.