HOT NEWS***1 liga piłki nożnej :: ŁKS - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, 13.03, (sobota), godz. 17:00***I liga koszykówki mężczyzn :: ŁKS Łódź - Sokół Łańcut 70:60 (22:9, 12:15, 19:18, 17:18)
Felieton
Felieton: Uczyć się na błędach

Piłkarze ŁKS-u byli 7 marca słabsi od swoich rywali. Jest to fakt obiektywny. Zespoły dużo słynniejsze od Łódzkiego Klubu Sportowego doznawały wysokich klęsk i w to najbardziej prestiżowych pojedynkach. Taki po prostu jest sport.

--   Remek,   9 marca 2010
Jeszcze po kolejce – Kiełbasa

Widowisko sportowe, jakim bez wątpienia jest mecz piłkarski, nawet w wykonaniu zawodników ŁKS, ma to do siebie, że nosi znamiona rytuału. Rytualną jest próba wkopania piłki do bramki przeciwnika przez piłkarzy, rytualne jest przeszkadzanie w tym rywali, a czasem i sędziego, oraz rytualne są modły szamana-trenera. Swoje rytuały mają także ci, bez których mecz piłkarski, byłby wart o wiele mniej – kibice.

--   Kanidżia,   4 marca 2010
Felieton: Po prostu Derby

Odliczamy już dni, a wkrótce będziemy odliczać godziny dzielące nas od najważniejszego meczu w sezonie. Na Derby Łodzi nikogo specjalnie zapraszać nie trzeba, bo to wydarzenie bez precedensu, którego nie trzeba reklamować, mówiąc obrzydliwym językiem konsumpcji – które sprzedaje się samo.

--   Remek,   1 marca 2010
Jeszcze po kolejce – Łączymy się z Whistler

Kolejne Zimowe Igrzyska Olimpijskie dobiegają końca. Przed nami tylko najważniejsze rozstrzygnięcia i spokojnie będzie można zgasić znicz. Rywalizacja w Vancouver przejdzie do historii. Także dla Polaków – w końcu po raz pierwszy zdobyliśmy na nich aż cztery medale. A mamy szanse jeszcze na jeden.

--   Kanidżia,   26 lutego 2010
Felieton: Wizerunek

Po pierwsze – przetrwać. Po drugie – odbudować. Po trzecie – spowodować, żeby miało to jakiś sens. Recepta na silny ŁKS wydaje się prosta, ale wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudne to zadanie.

--   Remek,   22 lutego 2010
Jeszcze po kolejce – Totalne zapomnienie

Muszę się przyznać, że w natłoku spraw osobistych, zawodowych i tych związanych z Łódzkim Klubem Sportowym zapomniałem o dotrzymaniu czwartkowego terminu ukazania się kolejnego felietonu z cyklu "Jeszcze po kolejce". Na szczęście, najwidoczniej redaktor naczelny też pochłonięty jest swoim życiem, bo nie upomniał się o wczorajszy tekst.

--   Kanidżia,   19 lutego 2010
Felieton: Pamięć ludzka

Pamięć ludzka jest krótka. A może to nie kwestia ułomności człowieczego umysłu, a całkiem świadoma chęć przekształcenia rzeczywistości w pożądany obraz?

--   Remek,   15 lutego 2010
Jeszcze po kolejce – Co to za miasto?

Wydarzenia ostatnich dni potwierdzają przypuszczenia, które można było snuć od kilku miesięcy czy nawet lat. Dla części osób mających wpływ na funkcjonowanie tego miasta ŁKS nie jest ważny. Ba, jest nawet niepotrzebny. I wczoraj mieliśmy tego najlepszy przykład.

--   Kanidżia,   11 lutego 2010
Felieton: Przystanek ŁKS

O Łódzkim Klubie Sportowym od wielu sezonów mówi się, jako o miejscu, w którym „zmęczeni” życiem piłkarze, lub tacy, którzy są po przejściach potrafią odnaleźć formę. I jest to z pewnością, w polskim świecie piłkarskim, swoisty fenomen.

--   Remek,   8 lutego 2010
Jeszcze po kolejce – Zimą emocji jest co niemiara

Raptem zakończyły się dwie wielkie międzynarodowe imprezy – Puchar Narodów Afryki oraz mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn – a już niebawem rozpocznie się kolejne duże wydarzenie, czyli Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver. Sportowy kibic nie ma prawa narzekać na nudę w długie, zimowe noce.

--   Kanidżia,   5 lutego 2010
Felieton: Mentalność zwycięzców

Leo Beenhakkera po klęsce w eliminacjach mistrzostw świata odjęto od wiary i czci. Holender popełnił sporo błędów, ale co do wielu kwestii niestety miał rację. Polacy nie mają mentalności zwycięzców i przegrywają szereg rywalizacji w głowach, a nie na boisku.

--   Remek,   1 lutego 2010
Jeszcze po kolejce – Którym piłkarzem ŁKS chcieliście być, kiedy byliście dziećmi?

Chyba każdy, kto uważa się za fana piłki nożnej ma drużynę czy zawodników, których lubi ponad zwykłą miarę. Zazwyczaj takie sympatie ujawniają się w dzieciństwie. Grając na podwórku, bez względu na to, czy dzieje się to w fawelach Rio de Janeiro, czy w Brighton w hrabstwie East Sussex, czy na łódzkich Bałutach, wyobrażamy sobie, że jesteśmy którymś z piłkarzy, który w danym czasie ma władzę nad umysłem dzieciaka kopiącego futbolówkę.

--   Kanidżia,   28 stycznia 2010
Felieton: Dla drużyny

Stara piłkarska prawda, powtarzana rzadko, co nie znaczy, że nieważna i nieaktualna pasuje w kontekście losów Łódzkiego Klubu Sportowego, jak ulał. Wielu zawodników mówiło, że kocha, że zostanie, że będzie walczyło. A kto zawsze zostaje. Zostają kibice.

--   Remek,   25 stycznia 2010
Jeszcze po kolejce – Czy chcemy silnego ŁKS-u?

Od niemal półtora roku mam przyjemność przelewać swoje myśli na papier, a później umieszczać je w formie felietonów na stronie ŁKSFans. Czasem jest tak, że nie mam weny i po prostu wypisuję to, co mi przychodzi do głowy, a czasem mam z góry wymyślony tekst i tylko go poprawiam. Niestety, w ciągu tego okresu lejtmotywem wciąż jest fatalna sytuacja w sekcji piłki nożnej Łódzkiego Klubu Sportowego.

--   Kanidżia,   21 stycznia 2010
Felieton: Więcej radości

Cieszyć się, nawet drobnymi rzeczami, gdy jest się kibicem Łódzkiego Klubu Sportowego nie jest łatwo. Ale trzeba spróbować by nie zapomnieć o sensie całej tej zabawy, nawet jeśli słowo „zabawa” jest w tym przypadku tylko kiepskim eufemizmem.

--   Remek,   18 stycznia 2010
Jeszcze po kolejce – Tafla wspomnień

Zima nie popuszcza. Trudno zresztą, by zrobiła to w połowie stycznia, choć osobiście nie miałbym nic przeciwko. Zima to dla kibiców czas mroźny. Wielu z nich zapada w niedźwiedzi sen i budzi się dopiero na pierwszą kolejkę rundy wiosennej piłkarzy. Ale jako kibice ŁKS mamy to szczęście, że możemy emocjonować się meczami koszykarek, koszykarzy i siatkarek. Mnie brakuje jednak jeszcze jednych emocji. Związanych z hokejem na lodzie.

--   Kanidżia,   14 stycznia 2010
Felieton: Polityczna dogrywka

Polityką nie trudno się znudzić. Bo jest brudna, cyniczna i toczy się wedle ostrych i mało eleganckich praw. Futbol będący swoistą religią przynajmniej na trzech kontynentach nie może być od niej zupełnie wolny. I nie jest.

--   Remek,   11 stycznia 2010
Jeszcze po kolejce – Afrika Bambaataa

Był ongiś twórca muzyki rap o takim pseudonimie, który to zresztą wziął od imienia wodza Zulusów sprzed dwóch wieków. Nie mam jednak zamiaru opisywać dokonań owego twórcy, ani też wodza. Temat pokrewny będzie Czarnemu Lądowi. W najbliższy weekend zaczynają się rozgrywki o Puchar Narodów Afryki.

--   Kanidżia,   7 stycznia 2010
Jeszcze po kolejce - Kilka "najów"

Koniec roku skłania do refleksji i przemyśleń na temat tego, co wydarzyło się bądź, czego byliśmy świadkami i wpłynęło to na nasze jestestwo, tudzież światopogląd, w przeciągu ostatnich 365 dni. Częstokroć też, pod koniec roku pojawiają się wszelkiego rodzaju rankingi, podsumowania i wybory. Moje resume będzie specyficzne. Bo moje.

--   Kanidżia,   31 grudnia 2009
Jeszcze po kolejce – ŁKS to My!

Hasło zawarte w tytule dzisiejszych wypocin zawsze wywoływało u mnie lekko kpiący uśmiech. Oczywiście, nie tyczy się to tylko ŁKS-u. To samo hasło przerobione przez kibiców innych klubów np. "Legia to My" czy "Promień Mońki to My", jest według mnie równie absurdalne, jak nasze. Niech ironiczną wykładnią tego będzie, usłyszane ongiś z ust jednego z sympatyków ŁKS "Małysz to my, nie on".

--   Kanidżia,   24 grudnia 2009
Jeszcze po kolejce – Konkluzji kilka na temat wydarzeń tak bliskich w czasie i przestrzeni

Ostatnie dni znów obfitowały w emocje związane z Łódzkim Klubem Sportowym. To zaczyna być już normą, że kibice ŁKS mają najwięcej powodów do zmartwień i radości, nie wtedy, gdy trwa sezon, ale gdy on się kończy lub jest w nim przerwa spowodowana opadami śniegu dość sporymi. Chcąc, nie chcąc i mnie emocje te się udzieliły, bom i sympatyk ŁKS i bezpośrednio w wirze wydarzeń żem się znalazł.

--   Kanidżia,   17 grudnia 2009
Felieton: Bliżej domu…

Jako, że nigdy nie byłem na dłużej w tym mieście, byłem go zwyczajnie ciekawy. Wcześniej odwiedzałem je sporadycznie lub wstępowałem przejazdem.

--   Remek,   10 grudnia 2009
Jeszcze po kolejce – Powoli w górę albo szybko w dół

Rzadko, kiedy zdarza mi się kreślić felietony "na żywo", niemal tuż po sprawie, którą chcę przedstawić. Tak się jednak złożyło, że miałem okazję być dziś świadkiem zdarzenia, które ma spowodować, że piłkarski ŁKS będzie wielki albo jeszcze większy. Toteż felieton wspominkowy, który miał się dziś ukazać przerzucę na kolejne tygodnie, a podzielę się przemyśleniami o "nowym" ŁKS.

--   Kanidżia,   10 grudnia 2009
Jeszcze po kolejce – Na kogo trafi Argentyna?


Dziś nie będzie o ŁKS-ie. Dziś nie będzie nawet o Łodzi czy polskim sporcie. Dziś będzie o tym wydarzeniu sportowym, na które czeka spora część kibiców na całym świecie - o przyszłorocznych mistrzostwach świata w RPA.

--   Kanidżia,   3 grudnia 2009
Jeszcze po kolejce – Zielony irlandzki kapelusz

Jesień to pora emigrantów... śpiewał przed laty Piotr Klatt z zespołu "Róże Europy". Ale ani o emigracji, ani o jesieni dziś pisać nie będę. Pora roku ta, ma tę właściwość, że nasuwa wspomnienia. Toteż, na odprężenie, między nadzieją na zmiany w ŁKS a jego upadkiem, opiszę (a przynajmniej się postaram) kolejny etap wojaży mych po Polsce.

--   Kanidżia,   26 listopada 2009
Jeszcze po kolejce – Myśli schowane

Jestem kibicem Łódzkiego Klubu Sportowego. W pojęciu tym znajduje się tyle definicji, ilu fanów. Dla jednego oznacza to mus bycia z drużyną wszędzie, gdzie gra. Inni uważają, że ich obowiązkiem jest tworzenie opraw meczowych. Są też tacy, którzy definiują to w próbie obrażania i lekceważenia pobliskiego rywala. Każdy rozumie, a może raczej czuje, to inaczej. Dla wszystkich jednak w definicji znajduje się miejsce dla wierności i przywiązaniu do barw klubowych.

--   Kanidżia,   19 listopada 2009
Felieton: Czasami wystarczy powiedzieć dziękuję

Mecz, który odbędzie się w najbliższą sobotę jest ważny z kilku powodów, ale jeden wydaje mi się szczególnie istotny. Zabiegani, zalatani, wszędzie się śpieszący, czasami zapominamy niekiedy o tym, że drugi człowiek potrzebuje naszego zwykłego „dziękuję”.

--   Remek,   16 listopada 2009
Jeszcze po kolejce – Dokąd zmierzamy?

I po piłce nożnej w ŁKS. Przynajmniej do wiosny. Ostatni mecz wypadł okazale. Zresztą tak samo, jak spora część jesiennych występów biało-czerwono-białych. Mimo słabego początku „nasi” sprężyli się i dogonili czołówkę. Mając taki skład i trenera z innej planety spokojnie mogą myśleć o awansie do ekstraklasy. Wystarczy pokonać Widzew, Pogoń, Górnika i GKS Katowice, a drzwi do najwyższej klasy rozgrywkowej otworzą się same. Pryszcz, błahostka, czysta przyjemność.

--   Kanidżia,   12 listopada 2009
Felieton: Po Warcie…

Zastanawiałem się długo, czy należy o tym pisać. Chcę, żebyście dobrze mnie zrozumieli. Nikt nie dał mi prawa by stanowić wyrocznię. Ale tym trzeba pisać zawsze i do skutku. Dlaczego? Także z tej prozaicznej przyczyny, by i nam żyło się z samymi sobą lepiej.

--   Remek,   9 listopada 2009
Jeszcze po kolejce – Syndrom miasta kominów

Nie lubię miasta, w którym żyję. Owszem, traktuję je jako swoją "małą ojczyzną". Stąd pochodzę, tutaj się wychowałem i tutaj spędziłem całe swoje życie. Zawsze będzie jawić mi się, jako "moja kraina" i miejsce, w którym doświadczyłem wszystkiego, co najlepsze. I tego, co złe zresztą też.

--   Kanidżia,   5 listopada 2009
[1] 2 3 4 >  >>
REKLAMA
Copyright © 2007 NaStaL-IT